lyrics
[Intro]
Kapitan prasuje strach na kant,
W lustrze ćwiczy spokojną twarz.
Na mapie świata pęknięty kurs,
A w głośnikach: „wszystko pod kontrolą już”.
[Zwrotka I]
Statek z obietnic i cienkiej blachy,
Nienaruszalny — przynajmniej w prasie.
Ster trzymają ci, co nie znają chłodu,
Bo zawsze stali wyżej od wody.
Mówią: „to tylko lód, chwilowy szok”,
Gdy woda już puka do cudzych nóg.
Na górze toast, szkło i dym,
Na dole modlitwa o jeszcze jeden dzień.
[Refren]
A orkiestra gra, jakby to był bal,
Jakby nie było już pękniętych sal.
Toną hasła, tonie plan,
A kapela gra do samego dna.
A orkiestra gra — ostatni raz,
Fałszywy hymn na spokojny czas.
Statek się przechyla, prawda też,
Ale muzyka ma dzisiaj sens.
[Zwrotka II]
Kamizelki z papieru i słów,
Każda „na pewno”, każda „bez słów”.
Łodzie ratunkowe znają nazwiska,
Reszta ma wiarę i ciszę w płucach.
Spiker sprzedaje spokojny sen:
„To tylko test, obywatelu, wiesz”.
A lód już pisze po burcie kres,
Werbel zagłusza ostatni gest.
[Bridge]
Można by przerwać ten martwy takt,
Zapytać głośno: „kto tu kłamie tak?”
Lecz dyrygent nie widzi łez,
Bo w nutach ma zapisany sens.
Tylko wiolonczela drży,
Jakby wiedziała, co znaczy „być”.
[Refren]
A orkiestra gra, choć woda po pas,
Jeszcze jeden bis, jeszcze jeden czas.
Toną flagi, tonie plan,
A kapela gra do samego dna.
A orkiestra gra — marsz na dno,
Publiczność klaszcze, choć wie, że to już.
Statek się łamie, świat też pękł,
Ale muzyka gra, bo tak jej każą grać.
[Outro]
Gdy ucichnie ostatni ton,
Nie będzie komu powiedzieć: „stop”.
Zostanie echo pod zimną taflą
I nuty, co poszły razem z prawdą.
音乐风格
Autorska polska piosenka w stylu alternatywnego rocka / poetyckiego punku inspirowanego klimatem Strachy Na Lachy. Temat: metafora Titanica jako państwa/rządu, który prowadzi społeczeństwo ku katastrofie, podczas gdy orkiestra gra dalej. Ironia, gorycz, czarny humor, poetycki realizm. Narracja pierwszoosobowa lub zbiorowa („my”). Język prosty, celny, lekko potoczny, bez patosu. Struktura: intro mówione → zwrotka → refren → zwrotka → refren → bridge (spokojniejszy, refleksyjny) → mocniejszy finałowy refren → outro. Tempo średnie (ok. 90–100 BPM), metrum 4/4. Instrumentarium: gitara akustyczna + elektryczna z lekkim przesterem, bas, perkusja, skrzypce lub wiolonczela w tle. Wokal: męski, lekko chropowaty, narracyjny, emocjonalny, z ironią. Klimat: melancholia, narastające napięcie, poczucie nieuchronności, refren chwytliwy ale gorzki. Bez bezpośrednich odniesień do prawdziwych polityków lub wydarzeń – tylko metafora.