lyrics
(Zwrotka)
Przyzwyczaiłem się do pustych poranków,
Gdzie kawa nie smakuje, a dźwięki są zbyt ostre.
Zostawiam świat na czytanie później – jak nieodebraną pocztę,
Bo każda rozmowa to jakby znowu wdepnąć w przeszłość.
Nie chcę być ciężarem – więc się nie odzywam,
Ale w środku jestem jak walizka, co nie mieści już wspomnień.
Czasem myślę, że się zresetuję, od nowa ułożę,
Ale potem patrzę w sufit – i znowu odkładam siebie na później.
(Refren)
Zamknij drzwi, jak wyjdziesz – nie chcę już dźwięków,
Zostaw mnie z tym, co nie gra – ja się do ciszy przyzwyczaję.
Nie pytaj, co u mnie – odpowiedź nie ma sensu,
Bo nie wiem, czy to ja jeszcze, czy tylko mój cień się tu snuje.
音乐风格
Pop, Nostalgia, Male Voice, 60-80 BPM