My4

175

Nhạc được tạo bởi Wojciech “Boyka” Witczak bằng Suno AI

Bìa bài hát My4
My4
v4.5

@Wojciech “Boyka” Witczak

Bìa bài hát My4
My4
v4.5

@Wojciech “Boyka” Witczak

Lời bài hát
​Zwrotka 1
​Miasto już śpi, ale ja nie mogę zasnąć,
Patrzę w te światła, co powoli gasną.
Na parapecie chłód, w głowie tysiąc myśli,
To chyba sen, albo mi się tak zmyśli.
Bruk pod stopami i stalowe niebo,
Pytasz mnie czasem: „Powiedz, po co to wszystko?”
Balansuję na linie, wiatr mi targa włosy,
Zanim nadejdą te ostateczne ciosy.
​Przed-refren
​A zegar tyka, sekundy uciekają,
Wszyscy dookoła bezpieczne domy mają.
A ja chcę poczuć, że krew w żyłach płynie,
Zanim ten świat w nicości zastygnie!
​Refren
​Życie na krawędzi, tuż nad przepaścią,
Między wielką siłą a ludzką słabością!
Jeden fałszywy ruch, jeden oddech za dużo,
Kiedy nad nami chmury się burzą i burzą.
To nie jest strach, to jest czysty tlen –
Gdy wszystko albo nic, dzień za dniem!
​Zwrotka 2
​Znam ten moment, kiedy nocy jest najwięcej,
Kiedy do bólu zaciskam mocno ręce.
Ryzyko kusi, szepcze mi do ucha:
„Zaryzykuj raz jeszcze, niech wiatr Cię posłucha”.
Wszystko na kartę, bez tarczy i zbroi,
Ten, kto nie upadł, ten się nie boi.
Mój puls przyspiesza, adrenalinowy szał,
Zostawiam w tyle to, czego się człowiek bał.
​Zwrotka 3
​Cienie na ścianach tańczą w blasku neonów,
Nie szukam dla siebie bezpiecznych patronów.
Idę pod prąd, chociaż w oczy wieje chłód,
Każdy mój krok to mały, cichy cud.
Znam swoją wartość i znam swoje blizny,
Żaden z nas nie jest tu przecież bez winy.
Patrzę w przyszłość, choć wciąż nie wiem, co tam jest,
Wybieram prawdę, a nie bezpieczny gest.
​Przed-refren
​A zegar tyka, sekundy uciekają,
Wszyscy dookoła bezpieczne domy mają.
A ja chcę poczuć, że krew w żyłach płynie,
Zanim ten świat w nicości zastygnie!
​Refren
​Życie na krawędzi, tuż nad przepaścią,
Między wielką siłą a ludzką słabością!
Jeden fałszywy ruch, jeden oddech za dużo,
Kiedy nad nami chmury się burzą i burzą.
To nie jest strach, to jest czysty tlen –
Gdy wszystko albo nic, dzień za dniem!
​Bridge (Mostek – zwolnienie tempa)
​I czasem myślę: po co ten cały pęd?
I po co ten w sercu ciągły, bolesny skręt?
Ale gdy cisza zapada na chwilę,
Wiem, że bez ryzyka nie przeżyję ani mili.
​Outro (Zakończenie)
​Jeden krok.
Tylko krok.
Wokół tylko wiatru szum.
Spadam w dół... albo frunę stąd w tłum.
Życie na krawędzi
​Zwrotka 1 ​Miasto już śpi, ale ja nie mogę zasnąć, Patrzę w te światła, co powoli gasną. Na parapecie chłód, w głowie tysiąc myśli, To chyba sen, albo mi się tak zmyśli. Bruk pod stopami i stalowe niebo, Pytasz mnie czasem: „Powiedz, po co to wszystko?” Balansuję na linie, wiatr mi targa włosy, Zanim nadejdą te ostateczne ciosy. ​Przed-refren ​A zegar tyka, sekundy uciekają, Wszyscy dookoła bezpieczne domy mają. A ja chcę poczuć, że krew w żyłach płynie, Zanim ten świat w nicości zastygnie! ​Refren ​Życie na krawędzi, tuż nad przepaścią, Między wielką siłą a ludzką słabością! Jeden fałszywy ruch, jeden oddech za dużo, Kiedy nad nami chmury się burzą i burzą. To nie jest strach, to jest czysty tlen – Gdy wszystko albo nic, dzień za dniem! ​Zwrotka 2 ​Znam ten moment, kiedy nocy jest najwięcej, Kiedy do bólu zaciskam mocno ręce. Ryzyko kusi, szepcze mi do ucha: „Zaryzykuj raz jeszcze, niech wiatr Cię posłucha”. Wszystko na kartę, bez tarczy i zbroi, Ten, kto nie upadł, ten się nie boi. Mój puls przyspiesza, adrenalinowy szał, Zostawiam w tyle to, czego się człowiek bał. ​Zwrotka 3 ​Cienie na ścianach tańczą w blasku neonów, Nie szukam dla siebie bezpiecznych patronów. Idę pod prąd, chociaż w oczy wieje chłód, Każdy mój krok to mały, cichy cud. Znam swoją wartość i znam swoje blizny, Żaden z nas nie jest tu przecież bez winy. Patrzę w przyszłość, choć wciąż nie wiem, co tam jest, Wybieram prawdę, a nie bezpieczny gest. ​Przed-refren ​A zegar tyka, sekundy uciekają, Wszyscy dookoła bezpieczne domy mają. A ja chcę poczuć, że krew w żyłach płynie, Zanim ten świat w nicości zastygnie! ​Refren ​Życie na krawędzi, tuż nad przepaścią, Między wielką siłą a ludzką słabością! Jeden fałszywy ruch, jeden oddech za dużo, Kiedy nad nami chmury się burzą i burzą. To nie jest strach, to jest czysty tlen – Gdy wszystko albo nic, dzień za dniem! ​Bridge (Mostek – zwolnienie tempa) ​I czasem myślę: po co ten cały pęd? I po co ten w sercu ciągły, bolesny skręt? Ale gdy cisza zapada na chwilę, Wiem, że bez ryzyka nie przeżyję ani mili. ​Outro (Zakończenie) ​Jeden krok. Tylko krok. Wokół tylko wiatru szum. Spadam w dół... albo frunę stąd w tłum. Życie na krawędzi
Phong cách âm nhạc
Pop Rap, Sadness, Nostalgia, Male Voice

Bạn có thể thích

Bìa bài hát Die letzte Kriegerin (Dschingis Khan) 38 VIII
v4

Được tạo bởi Rüdiger Großer Với Suno AI

Bìa bài hát No Soft Landing
v4

Được tạo bởi Daruta Vera Với Suno AI

Bìa bài hát Жанымда барың
v4

Được tạo bởi Мухамед Еркебаев Với Suno AI

Bìa bài hát Tél
v4

Được tạo bởi Ang Large Với Suno AI

Danh sách phát liên quan

Bìa bài hát Die letzte Kriegerin (Dschingis Khan) 38 IV a
v4

Được tạo bởi Rüdiger Großer Với Suno AI

Bìa bài hát Ты выбрал нас
v4

Được tạo bởi Алла Литовченко Với Suno AI

Bìa bài hát Місяць уповні 2
v4

Được tạo bởi Тетяна Кузьменко Với Suno AI

Bìa bài hát حنا هل العز
v4

Được tạo bởi zidd Ali Với Suno AI