lyrics
Cały czas mnie prześladujesz, twierdząc, że robię to na złość wam. Prowokujesz, zazdrościsz, siejesz plotki, a potem latasz i donosisz. Inni plują sobie w twarz, a nie połykają. Damy tak się nie zachowują; chyba kulturę mają tylko w telewizji. Przypominasz mi o jakichś traumach, chociaż ja pamiętam to nieco inaczej. Ciągle tworzysz coraz większą armię, by w ciszy szkalować te historie. Przecież to on nimi rządzi. Musisz stąd wyjechać, bo ten jest zazdrosny. Dla mnie każdy z was to oszust, a to żałosne, bo gdy człowiek traci wszystko, staje się kimś innym. Jestem niewygodny, bo mówię każdemu w twarz. Nie sprzedam się jak ty, nie ugnę się i nie ucieknę. To byłoby zdradzieckie, toksyczne i niedojrzałe.
Nie mów mi, jak mam żyć, z kim być i co robić. Nie słucham twoich rad. Prawda wyjdzie na jaw prędzej czy później, a straszenie, grożenie i wymuszanie nie przyniesie efektów. Nie obchodzi mnie, co myślicie. Nie potrzebuję atencji, obłudy ani waszych opinii. Brakuje wam honoru i odwagi. Nie jestem z tych, którzy akceptują kurewstwo. Każdy jest kowalem swojego losu.
音乐风格
Country, Anger, Fear, Mystery, Male Voice