lyrics
Dwadzieścia siedem lat jak jeden dzień,
A jednak każdy inny, trochę nowy, trochę Twój.
Ania kawą budzi świat, Grzesiek niesie spokój w dłoniach,
A razem tworzą dom, co pamięta każdy ton.
Bo ich miłość wciąż się dzieje,
Nie zatrzymał jej czas.
W ich spojrzeniach tyle ciepła,
Jakby świat był tylko dla nas.
Laura niesie w domu śmiech,
Błażej dodaje barw jak deszcz —
A oni idą wciąż przed siebie,
Choć już tyle dróg za nimi jest.
Były burze, były sny,
Były plany nieskończone, zwykłe dni i wielkie sprawy.
A jednak w każdej chwili tej
Trzymali się za ręce, bo tak łatwiej przejść przez świat.
Bo ich miłość wciąż się dzieje,
Nie zatrzymał jej czas.
W ich spojrzeniach tyle ciepła,
Jakby świat był tylko dla nas.
Laura niesie w domu śmiech,
Błażej dodaje barw jak deszcz —
A oni idą wciąż przed siebie,
Choć już tyle dróg za nimi jest.
I kiedy patrzą w przyszłość,
Widzą strach w swoich oczach..
Ale wiedzą, że dopóki razem —
Każdy dzień ma swój rytm.
Bo ich miłość wciąż się dzieje,
Jak melodia wielu lat.
A w ich oczach wciąż nadzieja,
Że najlepsze jeszcze trwa.