lyrics
[Intro: beautiful and touching solo by two acoustic guitars]
[Verse]
Tęgi mróz, sypie srebrny śnieg
A wczoraj jeszcze wiosna była
Przez tę jedną noc, czy to nie jest pech
Natura biały koc rzuciła
[Verse]
Pilarka drży, robotników trzech
Stosowe wyrabia od rana
A trocin skry padając na śnieg
Rysują mapę naszych szlaków
[Verse]
Gajowy Ryś opowiada nam
Jakim dymem rybę wędzić trzeba
Panie, nie od dziś tę robotę znam
Opowiada, a śnieg sypie z nieba
[Verse]
Łódeczkę mam, powiada nam
Wpadnijcie do mnie do lasu
Kiedy puści lód ryby tutaj w bród
A ja stary i już nie mam czasu
[Verse]
Gdy nie zdążę sam, wam lepiku dam
Pochlapiecie i krypa gotowa
Trzeba tylko chcieć, trzeba rzucić sieć
A na rano ryb łodzi połowa
[Verse]
Trzeba rozgrzać się, mówi do nas i
Z kieszeni wyciąga flaszysko
Wolno mija dzień, sypią trocin skry
Wiosna idzie i jest chyba blisko
Wolno mija dzień, sypią trocin skry
Wiosna idzie i jest chyba blisko
Wolno mija dzień, sypią trocin skry
Wiosna idzie i jest chyba blisko
[Outro: beautiful and touching solo by two acoustic guitars]
音乐风格
Blues, Sadness, Male Voice, 80-120 BPM