lyrics
[Intro]
[gitara wyje
Szybkie uderzenia]
[harmonijka wchodzi jak syrena]
[Verse 1]
Wpadam na próbę
A tam
Pudło
Kable
Chłód
Na ścianach stare plakaty
A w głośnikach duch
Mówią
Że nikt nas nie zna
Że to tylko kurz
Ale nocą w bramach miasta
Krzyczy nasz hałas i gniew
[Chorus]
To jest Widmo na scenie
Pali oczy
Tnie jak nóż
Krzyk co wraca po ciszy
Jak odbity z mroku głos
To jest Widmo na scenie
Z gardła aż po trzeci luz
Jeśli czujesz
Jak cię trzęsie
To już w tobie siedzi duch (hej!)
[Verse 2]
Gardło zdarte jak asfalt
Palce kleją się do strun
Na ustach smak taniej kawy
I spalonych kilku snów
Gubię słowa w mikrofonie
Ale prawdy nie da się zgubić
Kiedy patrzysz mi prosto w oczy
Wiesz
Że razem chcemy wrócić
[Chorus]
To jest Widmo na scenie
Pali oczy
Tnie jak nóż
Krzyk co wraca po ciszy
Jak odbity z mroku głos
To jest Widmo na scenie
Z gardła aż po trzeci luz
Jeśli czujesz
Jak cię trzęsie
To już w tobie siedzi duch (woah)
[Bridge]
[solo gitara – ostre
Szybkie frazy]
[harmonijka odpowiada
Coraz głośniej]
Ja nie chcę znikać po bisie
Nie chcę być tylko echem dnia
Dopóki drży ci skóra
Będę tu
Będę grał (grał, grał)
[Chorus]
To jest Widmo na scenie
Pali oczy
Tnie jak nóż
Krzyk co wraca po ciszy
Jak odbity z mroku głos
To jest Widmo na scenie
Z gardła aż po trzeci luz
Jeśli czujesz
Jak cię trzęsie
To już w tobie siedzi duch
[Outro]
[harmonijka przeciąga ostatni dźwięk]
(yeah)
Widmo żyje
Póki wrócisz znów
音乐风格
High-energy Polish rock, fast-driving drums and aggressive bass; raspy male vocals pushed upfront. Verses ride a tight distorted guitar riff and pulsing harmonica stabs; chorus explodes with wide power chords and shouted gang vocals. Middle break drops to solo electric guitar, then harmonica joins for a blazing call-and-response before final chorus hits at maximum intensity.