lyrics
[Verse 1]
Viktor
Gdzie ty znów znikasz
Gosia patrzy w pusty czat
Kanał stoi jak ekran startu
A mógłby huczeć cały skład
Ty mówisz "jutro" od tygodnia
"Zaraz wpadnę" – ghost i cień
W tym czasie memy się starzeją
I nikt nie spamuje "siema
Dzień"
[Chorus]
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Brak cię czuć jak lag w zły dzień
Tu się śmieję
Aż boli przepona
A ty znów off
Jakbyś miał sen
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Kliknij raz
A wróci nam flow
Bo ten serwer jest trochę jak dom
Bez ciebie w nim echo i szkło (hey!)
[Verse 2]
Pamiętasz tamtą dramę z wczoraj
Gdy pół nocy lał się spam
Screenshot leci
Wszyscy płaczą
A ty odpalasz solo game
Masz tam swoje złote teksty
Twoje żarty znamy w mig
Jak cię brak
Jest ciszej w callu
Jakby ktoś wyciszył miks
[Chorus]
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Brak cię czuć jak lag w zły dzień
Tu się śmieję
Aż boli przepona
A ty znów off
Jakbyś miał sen
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Kliknij raz
A wróci nam flow
Bo ten serwer jest trochę jak dom
Bez ciebie w nim echo i szkło (oho!)
[Bridge]
Może tylko jedno "siema"
Może tylko pięć minutek
Ale znowu ruszy gadka
Ktoś już szykuje ci powrót-ek (haha)
Gosia patrzy na listę
Mówi: "kurczę
Brakuje go"
Więc odczytaj ten ping jak zaproszenie
I po prostu wpadnij tu znów
[Chorus]
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Brak cię czuć jak lag w zły dzień
Tu się śmieję
Aż boli przepona
A ty znów off
Jakbyś miał sen
Viktor
Wbijaj do Gosi na serwer
Kliknij raz
A wróci nam flow
Bo ten serwer jest trochę jak dom
Bez ciebie w nim pusto jest wciąż (wbijaj!)
Bez ciebie to nie ten squad
Bro
音乐风格
Bounce’y, wesoły klubowy pop z lekkim gamerowym vibem; szybki hi-hat, ciepły bas, pluckowe syntezatory odbijające melodię wokalu. Zwrotki pół-rapowane, lekko ironiczne; refren śpiewany unisono z prostym, chóralnym hookiem idealnym do wspólnego drączenia się na callu. W tle subtelne efekty jak dzwonek powiadomień i cyfrowe risery, finał na podniesionej tonacji z grupowym „hey!”.