lyrics
Podjeżdżam tu na luzie, na szósty bieg nie wrzucę .
Nawet jeśli tak Podróże lubię, a prędkośći pożądam.
Lecz porzucę to wszystko. Gdy ty Tylko zrozumiesz że moim celem jest z twoich ust usłyszeć słowo kocham. (Ha!)
Prometeuszowi wyrwałem ten ogień. Olimp w ciemnościach bo Zełu.sowi go nie zwróciłem .
W moich rękach został, myślałem ze rozejdzie się to po koościach . lecz on zastanawia się co ze mną zrobić.
Czy dać szansę czy może czymś mnie dobić.
I Jakieś rany jeszcze posolić, Masterchef - niczym Makłowicz. (Ha!)
[Ref]" Dzisiaj jaram bakee i podobnie do niej jestem skruszony.
Zamiast beki bliżej mam stan lękowy.
nie biorę z tego dużo do głowy,
Bo przyszedł teraz klimat surowy jak na safarii. To mnie parzy, Słońce pali, odbierając pęd fali.
Jak społeczeństwo życie dziewczynce z zapałkami. "
Talent, jedni mówią że go mam, reszta daję mi w to zwątpić.
Dlatego Szukam motywacji by dalej to robić.
Szukam weny , igła w stogu siana
bez której nie skończę.
I Nie na niej, bo tu na pierwszym miejscu są oczy.
Na liście marzeń. Miałaś Rozbić ten kamień.
(Wow)
Ja Nie umiem bez sensu pierdolić dlatego
Jak alchemik Mogę z srebra tu złoto zrobić.
To nie widok rewersu.
Ja z fartem na rancie się bujam
Jebać tą grawitację. Ten perwers się sam dawno wyruchał.
Stworzył jebany wir gdy się na wszystkie strony rzucał.
Jiu-Jitsu w stylu Makhaczeva.
Nie trzeba sędziego by to punktować, zawszę ta sama sytuacja i Deklasacja.
Potrzeba mi motywacji jak głodnemu chleba.
Biały kaftan, miękkie ściany dużo bliżej niż jej chusta która teraz Niczym biała flaga powiewa.
Nadzieja umiera, gdy cierpliwie czekam na chwilę w której Ona pomacha , mówiąc do zobaczenia .
Świadoma że będzie dłużej niż dzień czekać.
Ja Musiałbym w końcu komuś ufać, gdy serce pęka.
A Tęsknota czeka, smaku jej nie pamiętam.
Emocjonalny kaleka, sytuacja gdy wrak porwała rwąca rzeka.
(Wow!)
Wisi biała flaga Teraz nawet wiatr ustał,
Ta Cisza, i Zamknięte usta, Zapięte na suwak.
Miała mi machać zamiast tego bujała się biała flaga, co po chwili Zastygła niczym lawa
Ogrodnik Subziro i kriomancja.
Plac Jak Wystawa posągów meduzy.
Tu czerwony grzyb to Spacja.
Robi uskok tak duży że stok nie podjąłby tej próby.
Tak Czas stanął teraz za swoją panią ona konkuruje z semiramidą o to który ogród na wyróżnienie zasługuje.
Lecz jeden i drugi wygląda tak samo. Więc wykaż się tu rozsądkiem,
żaden sąd nie jest takim prorokiem.
A tym bardziej ona. Oglądając swiat z za okien.
Wskazuję palcem na kogoś jak by pokazywała mi kierunek.
Lecz Bez drżenia powiek, to pocałunek Persefony.
Czytając Oddziela strony, jak by na jednej lekcji drugi temat był prowadzony.
To jest maturalny Poziom rozszerzony. Wyżej nie da się podnieść poprzeczki,
Nawet Żodzik ją strąci. Gasząc przezornie na parapecie świeczki zapalone by wszyscy wracając czuli się bezpieczni. (Wow!)
[Ref]" Dzisiaj jaram bakee i podobnie do niej jestem skruszony.
Zamiast beki bliżej mam stan lękowy.
nie biorę z tego dużo do głowy,
Bo pr
音乐风格
Rap, Nostalgia, Mystery, Anger, Male Voice