lyrics
Tesknie za toba chodz blizej gdy znowu będę przy tobie. Ciężko mi zasnac gdy pokoju nocy mrok a w myślach swych widze Cie o krok. Jestes tak blisko chce dotknąć Cie dłońmi lecz pustka zararaz przypomnij. Marzenko, Marzenko tak bardzo kocham Cie pomówimy o tym gdy do polski ja wroce. Musisz poczekać tych pare smutnych chwil bo trzy miesiące pozostało mi. Dni te ostatnie jak wieki mijały lecz o to nastał ten dzień. Jade na lotnisko by w polsce szybko tam byc bo właśnie czekasz tam masz byc ty. Lecz serce drży mocno czy na pewno tam bedziesz ty . Dotarłem na miejsce ujrzałem czekającą na mnie Cie. Lzy mialas w oczach nie kryje ja tez lecz dzisiaj Marzenko nie wstydźmy sie swych łez.