lyrics
[Spoken Intro – calm, intimate, close mic]
Czasem ludzie chcą wersji idealnej…
Wygładzonej, cichej, bez wad.
Ale ja taki nie jestem.
Mam swoje nawyki, swoje przyzwyczajenia,
swoje poranki bez siły i noce pełne myśli.
Nie przeżyjesz za mnie życia…
więc jeśli chcesz tu być — bądź naprawdę.
[Soft pause – music builds]
[Beat slowly fades in]
[Refren]
Nie jestem idealny, mam swoje nawyki
Swoje przyzwyczajenia, swoje własne nawyki
Nie próbuj mnie zmieniać — nie przeżyjesz za mnie życia
Jeśli chcesz tu być, zaakceptuj mnie w całości, bez ukrycia
Nie jestem z katalogu, nie jestem z reklamy
Mam wady i zalety — i to wszystko jestem ja
Nie przeżyjesz za mnie życia, nie napiszesz moich scen
Więc jeśli stoisz obok — stań tu ze mną, nie przede mną, wiem
[Zwrotka 1]
Budzik dzwoni trzeci raz, znów zaspałem, no i co
Kawa zimna, łóżko ciepłe — to mój mały poranny show
Czasem milczę pół dnia, czasem gadam aż do świtu
Nie ogarniam wszystkich spraw, ale trzymam się swojego rytmu
Mam bałagan w notatkach, lecz poukładane w głowie
Czasem gubię klucze, ale sens znajduję w słowie
Nie jestem z plastiku, nie mam filtra na twarzy
Jak mnie bierzesz — to w całości, z tym co dobre i co parzy
Nie gram twardziela, kiedy boli — mówię wprost
Nie udaję ideału, bo to kruchy jest most
Każda blizna coś mówi, każdy błąd to był krok
To nie instrukcja obsługi — to mój własny rok po rok
[Refren]
Nie jestem idealny, mam swoje nawyki
Swoje przyzwyczajenia, swoje własne nawyki
Nie próbuj mnie zmieniać — nie przeżyjesz za mnie życia
Jeśli chcesz tu być, zaakceptuj mnie w całości, bez ukrycia
Nie jestem z katalogu, nie jestem z reklamy
Mam wady i zalety — i to wszystko jestem ja
Nie przeżyjesz za mnie życia, nie napiszesz moich scen
Więc jeśli stoisz obok — stań tu ze mną, nie przede mną, wiem
[Zwrotka 2]
Czasem potrzebuję ciszy bardziej niż rozmów tysiąc
Czasem gonię marzenia, choć rozsądek mówi: „przysiądź”
Mam swoje tempo, swoje drogi na skróty
I swoje ślepe zaułki, gdzie zbieram życiowe nuty
Nie zawsze odpiszę, nie zawsze mam siłę
Nie zawsze się uśmiecham, choć mówię że „jest mi miłe”
Ale kiedy kocham — to całym sobą, bez planu
Bez instrukcji, bez mapy, bez gotowego ekranu
Nie jestem projektem do poprawy i zmian
Nie jestem pustą kartką, co ją zapisze ktoś sam
Mogę rosnąć, mogę uczyć się, mogę zmieniać swój kurs
Ale nie dla presji — tylko kiedy czuję puls
[Bridge – music softer, emotional pause]
Nie szukaj wersji demo mnie
Tu nie ma „lepszej” w tle
To ja — na sto procent, bez retuszu, bez gry
Albo idziesz obok… albo mijamy się jak sny
[Beat builds back in]
[Refren – mocniej, więcej energii]
Nie jestem idealny, mam swoje nawyki
Swoje przyzwyczajenia, swoje własne nawyki
Nie próbuj mnie zmieniać — nie przeżyjesz za mnie życia
Jeśli chcesz tu być, zaakceptuj mnie w całości, bez ukrycia
Nie jestem z katalogu, nie jestem z reklamy
Mam wady i zalety — i to wszystko jestem ja
Nie przeżyjesz za mnie życia, nie napiszesz moich scen
Bądź ze mną takim jakim jestem — wtedy ma to sens
[Outro – instrumental fade, soft vocal adlibs]
(Taki jestem…)
(Bez filtra…)
(To moje życie…)
音乐风格
Style: Emotional Polish rap, modern hip-hop, moody, atmospheric Mood: Honest, reflective, slightly melancholic but confident Tempo: Slow to mid tempo Instruments: Soft piano, ambient pads, subtle vinyl crackle, deep bass entering later