lyrics
[Verse 1]
W firmie Knapp od rana huk
Klucze dzwonią
Śrub tysiące
Siemak wchodzi
Robi ruch
Mówi: "Spokojnie
Dam tu ogień"
Na podnośnik wjeżdża wóz
Taśma stoi
Szef już sapie
On półuśmiech
Szybki luz
I po chwili wszystko śmiga z grabnie
[Chorus]
Siemak
Siemak
Złota ręka
Mechanik dnia i weekendów
W Knappie każdy dobrze pamięta
Jak golił oddyp bez względu na zegar
Bez względu na hektar
Siemak
Siemak
Król zakładu
Od poniedziałku aż do piątku
Gdy coś dudni
Trzeszczy
Skrzypi
On już goli oddyp
Oddyp
Oddyp
[Verse 2]
Na hali śmiech
Gdy woli żart
Z kieszeni wystawiają się klucze
"Co z tym gratem?" ktoś chce znać
On: "Spokojnie
Zaraz pójdzie w ruch ten cudzek"
Ręce w smarze
W głowie plan
Krok po kroku
Żadnej paniki
Gdy jest Siemak
Pewny stan
Bo on goli oddyp szybciej niż plotki po brygadzie
[Chorus]
音乐风格
Upbeat pop-rock with a bit of goofy punk energy, male vocals. Tight drums and driving bass locked with crunchy rhythm guitars, occasional slide and cartoony synth hits on punchlines. Verses stay conversational and bouncy; chorus jumps up with gang shouts and call-and-response. Mix is dry and in-your-face so every joke and name lands clearly.