lyrics
[Intro]
[whispered vocals]
To dla Was
Dla mamy
Dla taty
Słuchajcie
[Verse 1]
Pamiętam jak niosłaś mnie
Po schodach na czwarte piętro
Za każdą zadyszką szept
„Jeszcze tylko trochę
Dziecko”
Reklamówka pełna szkła
Twoje dłonie całe w śladach
Mówiłaś: „Znowu się uda”
A w oczach drżała odwaga
[Chorus]
To dla Was
Za każdy dzień
Gdy brakło tchu
Za każdy strach
Co brałaś w pół
Dla mamy
Co nosiła cały mój świat
Po schodach
Po schodach lat
To dla Was
Dla taty
Co milczał
A stał jak mur
Choć w środku miał tysiące burz
Dla mamy
Co skleiła nasz dom
Swoim głosem i zwykłym „już śpij”
[Verse 2]
Pamiętam
Jak wracał on
Zmęczony jak stary tramwaj
Odkładał klucze na stół
I śmiał się: „Dziś jestem cały”
Nawet gdy brakował chleb
Zmieniał to w sobotni żart
Ty w kuchni tańczyłaś z nim
Żeby nie poczuć
Że nam brak
[Chorus]
音乐风格
Warm organic pop with intimate Polish male vocals; soft keys and fingerpicked guitar under a close-mic whisper intro. Verse sits on sparse chords and subtle bass, pre-chorus adds shaker and airy pads, chorus blooms with doubled vocals, wide reverb, and a steady drum groove. Gentle build across the song, last hook drops instruments for a near a cappella send-off.