lyrics
[Verse 1]
Djana z teczką gna do banku
W szpilkach co połamią lód
Na paznokciach ma iskier milion
W oczach plan na cały gród
Ja z mopem znów po schodach
Ty z torebką jak z żurnala
Spotkamy się przy tej siatce
Jak codzienna
Złota gala
[Chorus]
Hej Djana
Moja sąsiadka
Niech ci rok się świeci jak bransoletka
Niech Janusz nosi ci kawę do łóżka
A Maks pilnuje całego podwórka
Hej Djana
Złota dziewczyna
Niech się spełni każda twoja godzina
Od Anki z klatki obok – sto lat
Niech ten nowy rok cię cały ma
[Verse 2]
Twój wieszak zna każde święto
Sukien tysiąc
Bluzek sto
Ja w dresiku pod tą bramą
Ty w cekinach mówisz: „chodź”
Gadamy znów przez oczka siatki
O rachunkach
O cudach
Psie
Ty drapiesz Maksa za uchem
I już łatwiej wszystko jest
[Chorus]
[Bridge]
Niech wam z Januszem kasa się zgadza
A szczęście mnoży jak procenty
Niech każdy tydzień ma swój piątek
I niespodzianek pełne ręce
Gdyby coś – pukaj do Anki
Herbata
Ciasto
Wolny krzesło
Bo przy tej naszej
Prostej siatce
Życie smakuje jakoś lepiej
[Chorus]
音乐风格
Bouncy acoustic pop with a cheeky, neighborly vibe; light percussion, upright bass, and strummed guitar. Verses feel like playful chatter over a coffee; chorus pops with handclaps, simple singalong hook, and bright glockenspiel doubles. Female vocals, smile in the tone, with small gang vocals on the title line for extra warmth.