[Verse 1] Tu Łukasz Od butów Od kosiarki też magik Jak coś ci nie chodzi Ja robię z tego klasyk Nowy Rok się zbliża Więc strzelam wierszem Stary Prosto w Janusza Króla złotej wiary
Ty tam u Żychowskiego Wśród pierścionków Łańcuchów Ważysz sny na wadze Klejisz serca z okruchów Ja w trawie po kolana Ty w diamencie po łokieć Ale razem dziś pijemy za szczęśliwy rok choć
[Chorus] Janusz Błyszcz jak złoto u Żychowskiego Niech ci szef podniesie coś konkretnego (ej!) Żebyś w Nowy Rok wbił jak w nowiutki but Lekko Miękko Bez odcisków Wprost na przód
Za nas Za fuchy Za każdy nasz krok Niech będzie tłusty ci ten Nowy Rok (hej!) Jak zegarek z twojej dłoni chodził będzie czas Janusz Niech ten rok rozpieści cię jak szef nas
[Verse 2] Życzę ci klientów Co płacą Nie marudzą Takich co nie pytają Tylko złotem cię obrzucą Niech roboty będzie w bród Ale w głowie luz Żebyś miał kiedy wypić Nie tylko liczyć plus
Niech pan Żychowski patrzy i się drapie w głowę "skąd ten Janusz taki dobry To jest rzecz szalona" A ty tylko się uśmiechaj Dodaj mały szlif I podnoś delikatnie swój noworoczny zysk
[Chorus]
[Bridge] Ja ci buty ogarnę Żebyś szedł jak pan Ty mi kiedyś obrączkę wystrugasz na stan Ty błyszczysz przy palniku Ja przy kluczu w garażu W nowym roku niech nam wszystkim życie idzie w poważu
[Chorus]
音乐风格
Upbeat Polish pop-folk with a wink: bouncy acoustic guitar, cheeky brass hits, and a walking bass. Verses are half-spoken, story-driven, chorus explodes with gang shouts and claps. Short bridge with a tambourine break, then big final hook; male vocals with playful ad-libs and call-and-response.