lyrics
Zwrotka 1
Miasto rośnie, rosną mury,
Każdy metr betonu zabiera nam chmury.
Drzew coraz mniej, cisza jak w snach,
A ludzi nie widać — jakby znikali w blokach.
Mówią: „to dla twojego dobra”, „bezpieczeństwo”, „ład”,
Ale czemu w tym wszystkim coraz mniej nas?
Każdy w swojej klatce, w swoim małym dniu,
Patrzę w okno i myślę: dokąd ja idę, dokąd idziesz tu?
Refren
Coraz mniej zieleni, coraz więcej szkła,
Coraz mniej uśmiechów, coraz bardziej twarz bez łez i bez słów.
Ludzie idą jak program, bez spojrzeń w bok —
Do cholery, gdzie ja jestem? Czy ktoś tu jeszcze ma głos?
Zwrotka 2
Magazyny, galerie, reklamy na murach,
Życie w pudełkach, w kolejnych korytarzach.
Krzyczą „przestrzegaj zasad”, „zostań w linii”, „nie pytaj”,
A ja pytam: gdzie wolność? Gdzie miejsce, by oddychać?
Niebo porysowane smugami jak szkłem,
Słońca nie widać, tylko blady dzień.
Kiedyś było prościej — był park, był śmiech, był świat,
Dziś tylko beton i pośpiech — i człowiek jak cień mija mnie, mija raj.
Każdy zamknięty w sobie, jakby bał się żyć,
Żeby tylko nie odstawać, żeby tylko nic nie czuć, tylko iść, iść, iść…
Refren
Coraz mniej zieleni, coraz więcej szkła,
Coraz mniej uśmiechów, coraz bardziej twarz bez tchu i bez barw.
Ludzie jak roboty, jeden rytm, jeden krok —
Do cholery, gdzie ja jestem? Czy to jeszcze mój świat?
Bridge
Chciałbym krzyknąć: „obudź się!”,
Chciałbym zobaczyć człowieka, nie cień.
Może ktoś usłyszy, może ktoś też tak ma?
Że wśród tych murów chce wrócić tam, gdzie rośnie trawa.
Outro
Beton rośnie, czas ucieka…
Ale ja wciąż wierzę, że człowiek to nie tylko maszynka bez serca.
音乐风格
Dark dystopian Polish alternative-rap song. Slow tempo, melancholic, emotional, urban sadness. Atmosphere: grey concrete city, no sunlight, sky with streaks, people moving like robots, empty streets, cold silence. Soft electric guitar, deep bass, slow minimal drums, atmospheric reverb, light industrial noises like empty metro station. Vocals expressive but tired, reflective, slightly whispered. Polish lyrics, simple and heavy, dystopian mood, nostalgia for nature, feeling trapped in concrete. Cinematic, minimal, deep and haunting.