lyrics
Zwolnij troszkę kochany
zjedźmy na chwilę nabok,
pędzimy przecież w nieznane,
nie mając żadnego planu.
refren:
Pobłądzić tak łatwo w ciemności,
droga długa do rana, dziurawa.
droga jest serca naprawa.
Skończy się kasa i będziesz się złościł,
mi jak paliwa zabraknie miłości.
Nie jedź kochany tak szybko
szkoda rzucić przecież to wszystko.
Przed czym wciąż tak uciekamy?
Przecież tak dobrze to znamy.
Boję się tej prędkości,
pośpiech nie sprzyja miłości.
Zatrzymaj się, chodźmy na spacer,
zacznijmy na nowo inaczej.
refren:
Pobłądzić tak łatwo w ciemności,
droga długa do rana, dziurawa.
droga jest serca naprawa.
Skończy się kasa i będziesz się złościł,
mi jak paliwa zabraknie miłości.
Cieszmy się sobą do woli
lecz jedźmy, proszę, bardzo powoli.
Świat pędzi, a my razem z nim,
szkoda umykających mil.
Zdejmij proszę nogę z gazu,
i nie wrzucaj na piątkę od razu.
My nie mamy dokąd się spieszyć,
i nie mamy się gdzie podziać,
naszym szczęściem tylko ta droga,
pełna blasku świateł i cieni.
Jeśli gnać na oślep będziemy,
nigdy się nic nie zmieni...
refren:
Pobłądzić tak łatwo w ciemności,
droga długa do rana, dziurawa.
droga jest serca naprawa.
Skończy się kasa i będziesz się złościł,
mi jak paliwa zabraknie miłości.