lyrics
Fabryka mebli pracownicy w pocie czoła meble skręcają a szef ciągle mało i mało. Audi musi się spłacić i nowoczesny park maszynowy. Jadą na pomiary ale i tak krzywe mebel wychodzą. Szef marzy o wyprawie do Kenii a pracownicy o podwyżce o złotówkę. Klienci dzwonią kiedy będą meble a szef lata z rękami że przed świętami.