lyrics
Wchodzę do bitwy, a los już zna plan,
Matchmaker splunął – ja jestem ich kat.
RNG szydzi, pociski w piach,
Choć celuję w serce – odbija się strach.
Papier jak stal, mój pocisk to żart,
Krytyki i dingi – to codzienny start.
„Świecę się jak choinka”, wroga nie znam,
A artyleria pierdolnie raz za razem tam.
Najgroźniejszy! Tak boją się mnie,
Że gra mi nie da już zrobić nic.
Najgroźniejszy! RNG to gniew,
Każdy mój strzał kończy się w śmiech!
Z gąsienic zdjęty, w bezruchu tkwię,
Na ślepo trafiają – bo matchmaking wie.
Spotowany w krzakach, cholera wie skąd,
Niewidzialny wróg to mój codzienny front.
Nie jestem graczem – ja jestem zagrożeniem,
System mnie dławi, jakby strzegł swej ziemi.
Lecz gdy już pęknę, gdy wkurwi mnie świat,
Na nowe konto wracam – sabotażu czas!
Najgroźniejszy! Tak boją się mnie,
Że gra mi nie da już zrobić nic.
Najgroźniejszy! RNG to gniew,
Każdy mój strzał kończy się w śmiech!
[Guitar solo - chaotic, quick, angry]
Jeśli nie mogę grać – będę niszczyć was,
Jeśli system mnie knebluje – to sabotażu czas!
Nie zatrzyma mnie ban, nie powstrzyma wasz krzyk,
Bo w cieniu tej bitwy narodzi się hymn…
Najgroźniejszy! Tak boją się mnie,
Że gra mi nie da już zrobić nic.
Najgroźniejszy! RNG to gniew,
A moim zwycięstwem – jest wasz krzyk i wstyd!
音乐风格
Rock, Power Metal, Anger, melodic, high tension, Male Voice, 120-160 BPM