lyrics
Wjeżdżam na miasto naćpany towarem, dwie kreski Amsterdam burdel moim Harem, sto koła na łapie to złoty zegarek, AMG, Mercedes życie na przypale,
mój afrodyzjak Hennesy i kreska jak będzie potrzeba to wchodzę na pieska, trzymam się zasad ładuje teścia, zwale se konia czytając sex czat, ta mefa jest lepsza od tego cziwasa, wciąga ją z chuja jakiegoś brudasa, chwyta się roboty dziwka bez ojca liże kutasa myśląc o dolcach...
darmowe pornole na dwudziestym piętrze,
nagrywa seks tejpa związałaa mi ręce,
rabunki przekręty i grupy przestępcze,
pokaże co umie po grubszej ścieżce,
Trzy kreski na blacie zapite browarem, nie jaram suszu sypie majeranek, BiPi cytrynówka zagryzam kebabem, Patek Philip wychodze nad ranem,
Lufthansa z Berlina to jest pierwsza klasa, ładuje modelkę skrecam grubasa, kręci mnie wszystko co błyszczy i truje, w majbachu wysiłek szyba paruje, nie wiem co się dzieje wjechał Amsterdam, pokreśle na stole kartą MasterCard, dwie kurwy na stole tańczą pol densa klepie je w dupę i wchodzę na pieska, wale w kakao nie zrobię jej dziecka, parę tysięcy płatne morderstwa,
音乐风格
rap, agressive, street, new gen, og enzo type, malik montana type, male voice, polish language