lyrics
[Verse]
Sławek na rogu, kebab w łapie,
W sosie tonie, na mięso się gapi.
Zwierz patrzy z plakatu, bez głowy,
Sławek ma gdzieś, świat surowy.
Ciecze tłuszczem, smród na ulicy,
Mielone kłamstwo w cienkiej pszenicy.
Czy widzisz krew, co płynie z fabryk?
Sławek nie widzi, głód mu zabłysnął w zarysie grafik.
[Chorus]
Kebab, kebab, w ustach smak krwi,
Świat na rzeźni, a on wciąż je i śpi.
Ludzkość brutalna, moralność w piach,
Okrucieństwo w menu, piekło w naszych łzach.
[Verse 2]
Oczy cieląt gasną na ekranach,
Sławek żuje, świat w cieniach.
Pita czerwona, sos zabarwiony,
Rzeźnia w duszy, sen zatracony.
Czy to jest życie? Czy tylko żarcie?
Zabijasz codziennie, bez szans na starcie.
Sławek nie słucha, kebab w ręce,
Mózg na autopilocie, serce w udręce.
[Bridge]
Metal szczęk, ostrze na gardle,
Sławek nie widzi, co tam na twarde.
Świnia, krowa, kurczak w cieniu,
Wszystko dla smaku, dla niego w menu.
音乐风格
energia buntu, agresywne riffy gitarowe, rap, hardcore rap, mocny beat