lyrics
[intro]
Joł Joł to dla was wszystkich na drodze, uważajcie teraz bo o to ja z moim audii nadchodzę.
[wers1]
Spoglądam przed siebie na drogę, obojętnie jaką mamy pogodę.
Ja i moje czarne Audii na drodze mijamy wszystkich jak w zaczarowanej Narnii .
Każdy samochód mijam momentalnie ludzie co wy tak wolno jedziecie mentalnie.
Jestem Andrzej, zawsze pierwszy, kierowca najlepszy.
Proszę was zjechać na prawy pas. Lewy jest dla mnie zarezerwowany.
Bo właśnie tam moim audii zapierdalamy.
[pre chours]
Proszę teraz o uwagę a młodych na drodze o rozwagę.
[chours]
Jestem Andrzej moje Audi a cztery Be sześć.
Wpadam na ulice, moje audi błyszczy
Nie ma konkurencji, wszyscy się wygryzają
Prędkość moja jest jak wiatr, nigdy mnie nie zatrzymają.
[Wers 2]
Wyprzedzam wszystkich, nic mnie nie zatrzyma
Na asfalcie zostawiam swoją markę
To nie tylko auto, to mój sposób bycia
Moje audii najszybsze, tak to jest być królem życia.
[pre chours]
Proszę teraz o uwagę a młodych na drodze o rozwagę.
[chours]
Jestem Andrzej moje Audi a cztery Be sześć.
Wpadam na ulice, moje audi błyszczy
Nie ma konkurencji, wszyscy się wygryzają
Prędkość moja jest jak wiatr, nigdy mnie nie zatrzymają.
[outro]
Drogi Rafale gdzie ty się na autostradzie nam podziałeś ? Ja już na miejscu od pół dnia, czekam tu na Ciebie . Czy ty w ogóle do na nas tutaj jedziesz?