2.3

768

Nhạc được tạo bởi Paweł bằng Suno AI

2.3
v4

@Paweł

2.3
v4

@Paweł

Lời bài hát
Biały Mustang z nocy — wjeżdża jak jebany sztorm,
Turbo wyje, asfalt pluje, cały Wrocław czuje core.
Latarnie drżą jak tchórze, gdy on wciska gaz do dna,
Silnik ryczy: „Kurwa jazda!”, noc pod kołami pęka na dwa.
Most Grunwaldzki w tle jak film, błysk odbija się o lakier,
Mustang leci, bez zahamowania — dziki, wkurwiony czaker.
Nie ma pytań, nie ma reguł — wali prosto w ciemność bram,
A kto stoi mu na drodze? Lepiej spierdalać, zanim wpadniesz tam.

Biały Mustang — nocny kat, przecina miasto jak strop,
Wjazd jak bomba, huk jak grad, każdy zakręt to jego cios.
Od Społecznego po Załęże, wbijam gaz i robię lot,
To nie cruiser, tylko demon — w nocy mówi: „Jestem zło”.

Rynek martwy, ale słyszy, jak się budzi wściekły dźwięk,
Mustang nie jedzie — on poluje, robi z ulic czarny tren.
W lusterkach drga pół miasta, ale ma to w dupie — piekło gra,
Turbina warczy jak smok z klatki, co dopiero wolność ma.
Każdy zakręt chciałby go zrzucić, ale Mustang mówi: „Pierdol to”,
Wchodzi bokiem, robi rysę, jakby kroił noc na sto.
To nie przejazd — to nalot, każdy metr to jego cel,
A gdy daje pełną pizdę — Wrocław kłania mu się w tle.

Biały Mustang — nocny kat, przecina miasto jak strop,
Wjazd jak bomba, huk jak grad, każdy zakręt to jego cios.
Od Społecznego po Załęże, wbijam gaz i robię lot,
To nie cruiser, tylko demon — w nocy mówi: „Jestem zło”.

Powstańców pusty korytarz — Mustang wpierdala się jak strzał,
Światła tylko mrugną raz, jakby wiedziały, kto tu gra.
Lakier biały, ale dusza czarna, zimna jak stalowy nóż,
Tnie tę noc jak chory chirurg, zostawiając po sobie kurz.
2.3, turbo wściekłe, krzyczy: „Jeszcze, dawaj, jedź!”
To nie auto — to przekleństwo, które w mieście pisze treść.
Gdy odchodzi w mrok za Odrą, zostawiając po sobie dym,
Wrocław szeptem pyta: „Co to było?”, a on mówi: „To mój styl.”

Plac Społeczny — cisza drży, Mustang zwalnia tylko w cień,
Miasto mówi: „Dalej, wracaj”, a on warczy: „Kurwa, wiem.”

Biały Mustang — nocny kat, przecina miasto jak strop,
Wjazd jak bomba, huk jak grad, każdy zakręt to jego cios.
Od Społecznego po Załęże, wbijam gaz i robię lot,
To nie cruiser, tylko demon — w nocy mówi: „Jestem zło”.
Phong cách âm nhạc
Hip Hop, Anger, sharp, Spunky

Bạn có thể thích

Bìa bài hát ss
v5

Được tạo bởi Norbert Tarczyluk Với Suno AI

Bìa bài hát Гу
v4

Được tạo bởi Asel Naukenova Với Suno AI

Bìa bài hát Nuestros Hijos Cantan (cortos)
v5

Được tạo bởi Francisco Cuevas Với Suno AI

Bìa bài hát Companheiro de Toda Hora
v4

Được tạo bởi Dayane Cristaldo Với Suno AI

Danh sách phát liên quan

Bìa bài hát Степной рассвет
v4

Được tạo bởi Aiym Kistubaeva Với Suno AI

Bìa bài hát Thuốc Nhiệm Màu
v4

Được tạo bởi Chau Nguyen Với Suno AI

Bìa bài hát 여기서도 빛날 거야
v4

Được tạo bởi 오의종 Với Suno AI