Przeklęty dzień

730

Nhạc được tạo bởi slawomir bằng Suno AI

Przeklęty dzień
v5

@slawomir

Przeklęty dzień
v5

@slawomir

Lời bài hát
Miałem wszystko......
Zegar tykał dla mnie, nie przeciwko mnie.
A potem... potem zgasły światła.......

[Verse 1]
Koszula wyprasowana, biuro na dwudziestym piętrze
Piąłem się w górę, wierzyłem, że mam wielkie wnętrze
W domu czekała ona i te dwa małe anioły
Śmiech córeczek leczył świat, był taki wesoły
Awans za awansem, życie jak z pięknej bajki
Dwie małe rączki, lalki, kolorowe bajki
Byłem dumny, byłem ojcem, mężem na medal
Nie wiedziałem, że los mi taką kartę sprzedał.

[Verse 2]
Ten dzień przeklęty, przystanek, słońce świeciło
Pijany szofer, auto w tłum uderzyło z siłą
Huk metalu, krzyk, a potem cisza straszna
Z moich dziewczynek została tylko krew jasna
Świat pękł na pół, fundament legł w gruzach
Zamiast ich głosów, w uszach tylko ta fuzja
Bólu i gniewu, którego nie da się znieść
W jedną sekundę straciłem całą swoją treść.

[Chorus]

DZIŚ ŚPIĘ NA BETONIE, GDZIE NIE MA JUŻ SNÓW!!!!
STRACIŁEM WSZYSTKO, NIE POTRZEBUJĘ SŁÓW!!!!!
MOJE ANIOŁY W NIEBIE, A JA TUTAJ W PIEKLE!!!!!
WÓDKA I PROSZEK, SERCE BIJE WŚCIEKLE!!!!!
BYŁEM KIMŚ WIELKIM, DZIŚ JESTEM NIKIM!!!!!
ECHO ICH ŚMIECHU TO MOJE JEDYNE KRZYKI!!!!!

[Verse 3]
Z żoną nie szło rozmawiać, patrzyliśmy przez siebie
Ona w swojej żałobie, ja w strasznym zaniedbie
Butelka stała się lustrem, kreska ucieczką
Dom stał się grobem, ja stałem się przeszkodą
Odeszła, nie winię jej, sam bym od siebie uciekł
Straciłem pracę, honor, wszystko co cenne wywlokłem
Na licytację życia, gdzie jedyną walutą jest dno
Zostałem sam, otuliło mnie to brudne zło.

[Verse 4]
Dziś na ławce w parku, przykryty gazetą
Dla przechodniów jestem śmieciem, ludzką kasetą
Którą przewinęło życie do najgorszych scen
Pijany żul, co w bramie szuka swoich cien
Pamiętam ich zapach, te sukienki w kwiaty
Teraz tylko smród taniej wódki i straty
Nie potrafię wstać, nie chcę się już podnosić
Chcę tylko zasnąć i o przebaczenie prosić.

[Chorus]

DZIŚ ŚPIĘ NA BETONIE, GDZIE NIE MA JUŻ SNÓW!!!!!
STRACIŁEM WSZYSTKO, NIE POTRZEBUJĘ SŁÓW!!!!!!
MOJE ANIOŁY W NIEBIE, A JA TUTAJ W PIEKLE!!!!!!
WÓDKA I PROSZEK, SERCE BIJE WŚCIEKLE!!!!!
BYŁEM KIMŚ WIELKIM, DZIŚ JESTEM NIKIM!!!!!
ECHO ICH ŚMIECHU TO MOJE JEDYNE KRZYKI!!!!

[Bridge]

Zatrzymajcie ten autobus......
Niech one tam nie stoją......
Błagam..... cofnijcie czas......


[Outro]

Przepraszam, że mnie tam nie było.......
Czekajcie na tatusia......
Już niedaleko.......
(Fade out)
Phong cách âm nhạc
Gritty Polish rap, dark melancholic piano loop, heavy drums, raw emotional male vocals, boom bap, sad atmosphere, cinematic strings

Bạn có thể thích

Bìa bài hát Las Madres del Anexo
v4

Được tạo bởi Johana Delgado Với Suno AI

Bìa bài hát شيلة رازحي
v4

Được tạo bởi بتاسا مرذ Gccx Với Suno AI

Bìa bài hát Enigma
v4

Được tạo bởi tica rica Với Suno AI

Bìa bài hát Urodziny
v4

Được tạo bởi Mirosław Zytelewski Với Suno AI

Danh sách phát liên quan

Bìa bài hát الهيبه
v4

Được tạo bởi خالد عوبان Với Suno AI

Bìa bài hát Kk
v4

Được tạo bởi Adi Janek Với Suno AI

Bìa bài hát Paper Hearts
v4

Được tạo bởi Katalin Némethné Kiss Với Suno AI