[Short Instrumental Intro]
[Verse 1 — Male, warm and intimate]
Na małej stacji pachniał deszcz,
trzymałaś bilet w zimnej dłoni.
Spóźniony pociąg dał nam czas
na kilka słów, na dotyk skroni.
Zanim wsiadłaś, przytuliłaś mnie,
jakbyś przez chwilę chciała zostać.
[Pre-Chorus]
Potem ruszyły światła okien,
twoja twarz odpłynęła wraz z nimi.
Jeszcze biegłem kawałek peronem,
aż twój pociąg zniknął za drzewami.
[Chorus — Male, expressive]
Został we mnie tamten uśmiech,
niedokończony z tobą dzień.
Gdy deszcz powraca, znów przynosi
twój ciepły głos, znajomy gest.
Nie wszystko musi trwać na zawsze,
by najważniejszym w życiu być.
Byłaś przez chwilę — a do dzisiaj
potrafisz we mnie pięknie żyć.
[Short Saxophone Interlude]
[Verse 2 — Male]
Dziś na tej stacji inny dach,
a za torami wyższe drzewa.
Ktoś z kimś się żegna, tak jak my,
ktoś biegnie, żeby zdążyć jeszcze.
Zamykam oczy. Przez sekundę
znów jestem chłopcem obok ciebie.
[Pre-Chorus]
Już nie wypatruję twojej twarzy,
nie odmierzam pociągami dni.
Lecz gdy ktoś obejmie kogoś mocno,
przypominam sobie tamtych nas.
[Chorus — Male, fuller]
Został we mnie tamten uśmiech,
niedokończony z tobą dzień.
Gdy deszcz powraca, znów przynosi
twój ciepły głos, znajomy gest.
Nie wszystko musi trwać na zawsze,
by najważniejszym w życiu być.
Byłaś przez chwilę — a do dzisiaj
potrafisz we mnie pięknie żyć.
[Bridge — Male, softly]
Nie wiem, czy czasem mnie wspominasz,
czy jeszcze pamiętasz ten peron.
Ja już potrafię o nas mówić
z wdzięcznością — i spokojnym sercem.
[Final Chorus — Male, emotional]
Został we mnie tamten uśmiech,
niedokończony z tobą dzień.
Nie wszystko musi trwać na zawsze,
by stać się częścią naszych serc.
[Outro — Male, gently]
Na małej stacji pachniał deszcz…
A ja pamiętam.
Jeszcze dziś.
[Short Instrumental Outro]
[End]
[Short Instrumental Intro] [Verse 1 — Male, warm and intimate] Na małej stacji pachniał deszcz, trzymałaś bilet w zimnej dłoni. Spóźniony pociąg dał nam czas na kilka słów, na dotyk skroni. Zanim wsiadłaś, przytuliłaś mnie, jakbyś przez chwilę chciała zostać. [Pre-Chorus] Potem ruszyły światła okien, twoja twarz odpłynęła wraz z nimi. Jeszcze biegłem kawałek peronem, aż twój pociąg zniknął za drzewami. [Chorus — Male, expressive] Został we mnie tamten uśmiech, niedokończony z tobą dzień. Gdy deszcz powraca, znów przynosi twój ciepły głos, znajomy gest. Nie wszystko musi trwać na zawsze, by najważniejszym w życiu być. Byłaś przez chwilę — a do dzisiaj potrafisz we mnie pięknie żyć. [Short Saxophone Interlude] [Verse 2 — Male] Dziś na tej stacji inny dach, a za torami wyższe drzewa. Ktoś z kimś się żegna, tak jak my, ktoś biegnie, żeby zdążyć jeszcze. Zamykam oczy. Przez sekundę znów jestem chłopcem obok ciebie. [Pre-Chorus] Już nie wypatruję twojej twarzy, nie odmierzam pociągami dni. Lecz gdy ktoś obejmie kogoś mocno, przypominam sobie tamtych nas. [Chorus — Male, fuller] Został we mnie tamten uśmiech, niedokończony z tobą dzień. Gdy deszcz powraca, znów przynosi twój ciepły głos, znajomy gest. Nie wszystko musi trwać na zawsze, by najważniejszym w życiu być. Byłaś przez chwilę — a do dzisiaj potrafisz we mnie pięknie żyć. [Bridge — Male, softly] Nie wiem, czy czasem mnie wspominasz, czy jeszcze pamiętasz ten peron. Ja już potrafię o nas mówić z wdzięcznością — i spokojnym sercem. [Final Chorus — Male, emotional] Został we mnie tamten uśmiech, niedokończony z tobą dzień. Nie wszystko musi trwać na zawsze, by stać się częścią naszych serc. [Outro — Male, gently] Na małej stacji pachniał deszcz… A ja pamiętam. Jeszcze dziś. [Short Instrumental Outro] [End]