가사
Sunęłam po dzikim, nieznanym morzu
Odpychałam na boki wody chaosu.
Zapaliłeś latarnię, skręciłam szalupę.
Fala najwyższa uniosła skorupę.
Ty latarnikiem, ja byłam sternikiem
tej nędznej łajby o nazwie "Me Życie"
Rozświetlałeś mi zawsze drogę
Dlaczego do portu przybić nie mogę?
Nabrałam w łajbę wody jak w usta.
Jest zatopiona w połowie czy pusta?
Mam się zamoczyć, zachłysnąć czy uschnąć?
Morze kołysze, lecz tu ani pić ,ani usnąć.
Bo przy latarni kotwiczyć nie można.
Latarnik jest mężem i ojcem za dnia.
Ogień nocą rozpala i dba by nie gasło.
Świtem schodzi na ląd i gasi ci światło.
Dziurawisz łajbę na skalistym zboczu
I "woda morska" wycieka ci z oczu.
Dzisiaj mam również morze chaosu
Na dnie podróżnego z kawą termosu.
Oblewam się śmiechem i dalej płynę
wszystkie latarnie na pewno ominę.
A gdy nad ranem zapragnę przystani
Wtulę się w ciebie mój ukochany.
음악 스타일
Electronic Rock, Nostalgia, Sadness, Female Voice