Darkness

1254

Musica creata da Apache Apache con Suno AI

Darkness
v4

@Apache Apache

Darkness
v4

@Apache Apache

Testi
[Verse 1]
Wychodzę z katakumb, tam gdzie Judasza wisielczy język szepce w ciszy,
Lucyfer rzuca mi beat, a ja tnę go jak brzytwy w kieszeni ulicznej liturgii.
Na ramionach siedzi Belial, w głowie czarne sny jak u Poe’a,
Każdy wers to egzorcyzm – wypędzam anioły, zostaje tylko paranoja.

Stół zasłany krwią jak u Borgiów, kielich podnoszę do ust,
Faust podpisał kontrakt atramentem, ja podpisuję to smarem dusz.
Krzyczę jak banshee, wchodzę w beat jak Ofiara w stos,
Refleksy w oczach jak Pennywise – śmiech, co zamienia klownadę w koszmar i noc.

Nie gadam bajek, to Grimm na kwasie, smaruję wersy jak smołą,
Hansel i Gretel zakopani w ziemi, piec płonie jak serce chore na parano.
Na dachach Arkham widać kruki, w dłoni wisi krzyż odwrotny,
Kiedy rymuję, to Baal przyklęka – bo mój język jest mieczem, a bit jest tronem pod stopki.

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Verse 2]
Wchodzę do Salem, ogień liże skórę jak rymy z mojej gardzieli,
Wersy palą czarownice – każdy takt to stos, każda zwrotka to proch i zgliszczy sceny.
Pyramid Head ostrzy ostrze w rytmie basu, a krew ścieka po schodach,
W ciszy słyszę Machiavelli’ego – mówi: "cel uświęca każde twoje słowa".

Na szachownicy trupów – pionki z ciał, królowie bez głów,
Moje flow to Meduza, zamieniam spojrzeniem żywych w słup.
Kiedy rymuję, to Cerber szczeka trzema gardłami na bit,
Każde echo to pieczęć, każdy wers to klątwa, co rozcina jak gillette brzytwy na skórze sny.

W mitach i bajkach szukasz morału, ja wyrywam je z korzeniami,
U Grimmów były dzieci w piecu, u mnie cała scena płonie razem z ich kłamstwami.
Lovecraft w piwnicy notuje, Poe podaje mi pióro –
Piszę wersy tak ciężkie, że nawet Hades mówi: "stary, przegiąłeś z tą liryką".

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Outro, szepczące głosy + echo]
Katakumby rymów, katakumby snów...
Wersy jak egzorcyzmy, wersy jak grób...
Stile di musica
120 bmp horror trap

Potrebbe piacerti

Copertina della canzone tes
v4

Creato da Rusli con Suno AI

Copertina della canzone Siri Bongkok
v4

Creato da Theodorus Laur con Suno AI

Copertina della canzone Change Babe
v4

Creato da Roger Ndlovu con Suno AI

Copertina della canzone Peak
v4

Creato da David Ureña (Dave Urania) con Suno AI

Playlist correlata

Copertina della canzone Freestyle des stars
v4

Creato da Moukiama Prisca con Suno AI

Copertina della canzone zeti
v4

Creato da eder jose con Suno AI

Copertina della canzone على آخر نفس
v4

Creato da Djawad CHEBBOUT con Suno AI

Copertina della canzone Neked
v4

Creato da Majom Majom con Suno AI