Darkness

1050

Música creada por Apache Apache con Suno AI

Darkness
v4

@Apache Apache

Darkness
v4

@Apache Apache

Letra
[Verse 1]
Wychodzę z katakumb, tam gdzie Judasza wisielczy język szepce w ciszy,
Lucyfer rzuca mi beat, a ja tnę go jak brzytwy w kieszeni ulicznej liturgii.
Na ramionach siedzi Belial, w głowie czarne sny jak u Poe’a,
Każdy wers to egzorcyzm – wypędzam anioły, zostaje tylko paranoja.

Stół zasłany krwią jak u Borgiów, kielich podnoszę do ust,
Faust podpisał kontrakt atramentem, ja podpisuję to smarem dusz.
Krzyczę jak banshee, wchodzę w beat jak Ofiara w stos,
Refleksy w oczach jak Pennywise – śmiech, co zamienia klownadę w koszmar i noc.

Nie gadam bajek, to Grimm na kwasie, smaruję wersy jak smołą,
Hansel i Gretel zakopani w ziemi, piec płonie jak serce chore na parano.
Na dachach Arkham widać kruki, w dłoni wisi krzyż odwrotny,
Kiedy rymuję, to Baal przyklęka – bo mój język jest mieczem, a bit jest tronem pod stopki.

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Verse 2]
Wchodzę do Salem, ogień liże skórę jak rymy z mojej gardzieli,
Wersy palą czarownice – każdy takt to stos, każda zwrotka to proch i zgliszczy sceny.
Pyramid Head ostrzy ostrze w rytmie basu, a krew ścieka po schodach,
W ciszy słyszę Machiavelli’ego – mówi: "cel uświęca każde twoje słowa".

Na szachownicy trupów – pionki z ciał, królowie bez głów,
Moje flow to Meduza, zamieniam spojrzeniem żywych w słup.
Kiedy rymuję, to Cerber szczeka trzema gardłami na bit,
Każde echo to pieczęć, każdy wers to klątwa, co rozcina jak gillette brzytwy na skórze sny.

W mitach i bajkach szukasz morału, ja wyrywam je z korzeniami,
U Grimmów były dzieci w piecu, u mnie cała scena płonie razem z ich kłamstwami.
Lovecraft w piwnicy notuje, Poe podaje mi pióro –
Piszę wersy tak ciężkie, że nawet Hades mówi: "stary, przegiąłeś z tą liryką".

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Outro, szepczące głosy + echo]
Katakumby rymów, katakumby snów...
Wersy jak egzorcyzmy, wersy jak grób...
Estilo de música
120 bmp horror trap

Te podría gustar

Portada de la canción Mentős Leszek
v4

Creado por József Huszti con Suno AI

Portada de la canción NO DESTINATION
v5

Creado por Daruta Vera con Suno AI

Portada de la canción Drewniana Bogini
v4

Creado por jaw0r3k lol con Suno AI

Portada de la canción Satnya Vagy
v4

Creado por Koczó László con Suno AI

Lista de reproducción relacionada

Portada de la canción Due p
v4.5

Creado por Roberto Lazzaris Bertoldi con Suno AI

Portada de la canción مصر قالت كلمتها
v4

Creado por Solamu Uuka con Suno AI

Portada de la canción Cinco Meses De Magia
v4

Creado por ignacio sanz con Suno AI