Darkness

1287

Música creada por Apache Apache con Suno AI

Darkness
v4

@Apache Apache

Darkness
v4

@Apache Apache

Letra
[Verse 1]
Wychodzę z katakumb, tam gdzie Judasza wisielczy język szepce w ciszy,
Lucyfer rzuca mi beat, a ja tnę go jak brzytwy w kieszeni ulicznej liturgii.
Na ramionach siedzi Belial, w głowie czarne sny jak u Poe’a,
Każdy wers to egzorcyzm – wypędzam anioły, zostaje tylko paranoja.

Stół zasłany krwią jak u Borgiów, kielich podnoszę do ust,
Faust podpisał kontrakt atramentem, ja podpisuję to smarem dusz.
Krzyczę jak banshee, wchodzę w beat jak Ofiara w stos,
Refleksy w oczach jak Pennywise – śmiech, co zamienia klownadę w koszmar i noc.

Nie gadam bajek, to Grimm na kwasie, smaruję wersy jak smołą,
Hansel i Gretel zakopani w ziemi, piec płonie jak serce chore na parano.
Na dachach Arkham widać kruki, w dłoni wisi krzyż odwrotny,
Kiedy rymuję, to Baal przyklęka – bo mój język jest mieczem, a bit jest tronem pod stopki.

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Verse 2]
Wchodzę do Salem, ogień liże skórę jak rymy z mojej gardzieli,
Wersy palą czarownice – każdy takt to stos, każda zwrotka to proch i zgliszczy sceny.
Pyramid Head ostrzy ostrze w rytmie basu, a krew ścieka po schodach,
W ciszy słyszę Machiavelli’ego – mówi: "cel uświęca każde twoje słowa".

Na szachownicy trupów – pionki z ciał, królowie bez głów,
Moje flow to Meduza, zamieniam spojrzeniem żywych w słup.
Kiedy rymuję, to Cerber szczeka trzema gardłami na bit,
Każde echo to pieczęć, każdy wers to klątwa, co rozcina jak gillette brzytwy na skórze sny.

W mitach i bajkach szukasz morału, ja wyrywam je z korzeniami,
U Grimmów były dzieci w piecu, u mnie cała scena płonie razem z ich kłamstwami.
Lovecraft w piwnicy notuje, Poe podaje mi pióro –
Piszę wersy tak ciężkie, że nawet Hades mówi: "stary, przegiąłeś z tą liryką".

[Chorus]
To nie rap, to czarna msza, katakumby rymów,
Słowa jak ostrza, wchodzą w ciało głębiej niż igły w żyłach chorych pielgrzymów.
To nie rap, to rytuał – pieczęć piekła w słowach,
Kiedy nawijam, nawet Lucyfer mówi: "to jest moja mowa".

[Outro, szepczące głosy + echo]
Katakumby rymów, katakumby snów...
Wersy jak egzorcyzmy, wersy jak grób...
Estilo de música
120 bmp horror trap

Te podría gustar

Portada de la canción Ortografia
v4

Creado por Panchetini y Panzini con Suno AI

Portada de la canción Addio Ronaldo 7
v5

Creado por antonio con Suno AI

Portada de la canción Trzydzieści Siedem Świec
v4

Creado por Milena Gackiewicz con Suno AI

Lista de reproducción relacionada

Portada de la canción Summer Everywhere
v5

Creado por GromekEssex con Suno AI

Portada de la canción ليلة ريتاج
v4

Creado por Kbore Tur15 con Suno AI

Portada de la canción Узззз
v4

Creado por Артём Новиков con Suno AI

Portada de la canción KOTEK
v5

Creado por Jerzyna K con Suno AI