Wywalone

67

Zenét készítette: Wojciech “Boyka” Witczak Suno AI

A dal borítója Wywalone
Wywalone
v4.5

@Wojciech “Boyka” Witczak

A dal borítója Wywalone
Wywalone
v4.5

@Wojciech “Boyka” Witczak

Dalszöveg
[Intro]
​[Energy: Low]
(głęboki oddech)
Dobra... nie dzisiaj.
​[Verse 1]
​[Energy: Low]
Budzik dzwoni po raz ósmy, chyba stracił dawno sens,
Świat mnie woła z każdej strony, ja pod kołdrą kryję sen.
Miał być wielki marsz przez miasto, miałem podbić cały świat,
A utknąłem na podłodze – tak jak w doniczce kwiat.
Kawa stygnie w zimnej kuchni, nie mam siły na ten krok,
Wszystkie ważne paragrafy zepchnąłem na drugi bok.
Ekran miga na stołku, powiadomień czarny lód,
Zamiast biec do przodu z wiatrem, wybieram życiowy chłód.
​[Chorus]
​[Energy: High]
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
Mam wszystko gdzieś, dzisiaj kończę ten bieg
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
(Gdzieś, gdzieś, wszystko mam gdzieś)
Włączam tryb samolotowy, leżę sobie sam
Zero stresu w głowie, wywalone mam
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
(Nic, nic, absolutnie nic)
(yeah)
​[Verse 2]
​[Energy: Low]
Obowiązki stoją w rzędzie, odliczają każdy dzień,
Ja redukuję tempo, znikam w ciszy, wchodzę w cień.
Cały świat pędzi na oślep, goni własny, błędny ogon,
Ja odcinam się od presji, idę dzisiaj inną drogą.
Ktoś pyta o plany w biegu? Odpowiadam: może za rok,
Żaden obowiązek dzisiaj nie wejdzie mi w żaden krok.
Moja baza to kanapa, bezpieczny i cichy port,
Odpoczynek od tej presji to mój jedyny dziś sport.
​[Chorus]
​[Energy: High]
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
Mam wszystko gdzieś, dzisiaj kończę ten bieg
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
(Gdzieś, gdzieś, wszystko mam gdzieś)
Włączam tryb samolotowy, leżę sobie sam
Zero stresu w głowie, wywalone mam
Nic mi się nie chce, no po prostu nic
(Nic, nic, absolutnie nic)
(yeah)
​[Bridge / Mostek]
​[Energy: Rising / Low-Mid]
Czas na chwilę zatrzymał swój bieg...
Zniknął hałas, topnieje ten śnieg.
Nikt nie pyta, dokąd idę i skąd...
Tylko cisza i bezpieczny nasz ląd.
(tylko cisza...)
​[Verse 3]
​[Energy: Low]
Telefon głucho milczy, nie dociera żaden dźwięk,
Z ramion zszedł mi nagle cały, paraliżujący lęków pęk.
Niech się świat na chwilę zatrzyma, niech spojrzy w dal,
Ja odpuszczam wszelkie prace, nie chcę widzieć żadnych fal.
​[Outro]
​[Energy: Low]
Zrobię to jutro...
A może za dwa dni?
(breath)
Dobranoc.
[Fade Out
[Intro] ​[Energy: Low] (głęboki oddech) Dobra... nie dzisiaj. ​[Verse 1] ​[Energy: Low] Budzik dzwoni po raz ósmy, chyba stracił dawno sens, Świat mnie woła z każdej strony, ja pod kołdrą kryję sen. Miał być wielki marsz przez miasto, miałem podbić cały świat, A utknąłem na podłodze – tak jak w doniczce kwiat. Kawa stygnie w zimnej kuchni, nie mam siły na ten krok, Wszystkie ważne paragrafy zepchnąłem na drugi bok. Ekran miga na stołku, powiadomień czarny lód, Zamiast biec do przodu z wiatrem, wybieram życiowy chłód. ​[Chorus] ​[Energy: High] Nic mi się nie chce, no po prostu nic Mam wszystko gdzieś, dzisiaj kończę ten bieg Nic mi się nie chce, no po prostu nic (Gdzieś, gdzieś, wszystko mam gdzieś) Włączam tryb samolotowy, leżę sobie sam Zero stresu w głowie, wywalone mam Nic mi się nie chce, no po prostu nic (Nic, nic, absolutnie nic) (yeah) ​[Verse 2] ​[Energy: Low] Obowiązki stoją w rzędzie, odliczają każdy dzień, Ja redukuję tempo, znikam w ciszy, wchodzę w cień. Cały świat pędzi na oślep, goni własny, błędny ogon, Ja odcinam się od presji, idę dzisiaj inną drogą. Ktoś pyta o plany w biegu? Odpowiadam: może za rok, Żaden obowiązek dzisiaj nie wejdzie mi w żaden krok. Moja baza to kanapa, bezpieczny i cichy port, Odpoczynek od tej presji to mój jedyny dziś sport. ​[Chorus] ​[Energy: High] Nic mi się nie chce, no po prostu nic Mam wszystko gdzieś, dzisiaj kończę ten bieg Nic mi się nie chce, no po prostu nic (Gdzieś, gdzieś, wszystko mam gdzieś) Włączam tryb samolotowy, leżę sobie sam Zero stresu w głowie, wywalone mam Nic mi się nie chce, no po prostu nic (Nic, nic, absolutnie nic) (yeah) ​[Bridge / Mostek] ​[Energy: Rising / Low-Mid] Czas na chwilę zatrzymał swój bieg... Zniknął hałas, topnieje ten śnieg. Nikt nie pyta, dokąd idę i skąd... Tylko cisza i bezpieczny nasz ląd. (tylko cisza...) ​[Verse 3] ​[Energy: Low] Telefon głucho milczy, nie dociera żaden dźwięk, Z ramion zszedł mi nagle cały, paraliżujący lęków pęk. Niech się świat na chwilę zatrzyma, niech spojrzy w dal, Ja odpuszczam wszelkie prace, nie chcę widzieć żadnych fal. ​[Outro] ​[Energy: Low] Zrobię to jutro... A może za dwa dni? (breath) Dobranoc. [Fade Out
A zene stílusa
Pop, laid-back, catchy, Male Voice

Talán tetszene

A dal borítója Ssloos
v4

Készítette: Sixseben Suno AI

A dal borítója Pervo-Pär, Nävarna Ner
v4

Készítette: Pontus Persson Suno AI

A dal borítója Afc
v6 Mini

Készítette: Yuliia Panchenko Suno AI

A dal borítója Izzadó, lépj ki
v4

Készítette: MontageUnity Suno AI

Kapcsolódó lejátszási lista

A dal borítója Утро.22.частушки
v4.5

Készítette: Vahtang Roshal Suno AI

A dal borítója Hol vagy?
v4

Készítette: dainl music Suno AI

A dal borítója Inevitable pop
v4

Készítette: Estado Abstracto Suno AI

A dal borítója 겨울 한 때
v4.5

Készítette: HeeJoong Park (VISC) Suno AI