Dalszöveg
(Zwrotka 1)
Byłam światłem, co lśniło na ich czarnym niebie,
Ale oni chcieli cienia, więc gasili mnie w potrzebie.
Wyciągałam dłoń po ratunek – oni wbili nóż w mój bok,
Ktoś, kogo zwałam bratem, oddał mi ostatni cios .
Niebo milczało jak głaz, gdy skonałam na asfalcie
A piekło mnie wołała ,, pokaz w końcu na co stać cię
Pękło serce, nie zostało nic, prócz dymu i popiołu,
Sprzedałam duszę za moc, by upalić ten świat od dołu.
(Refren – melodyjny, mocny)
Podpisałam pakt, już nie ma drogi w tył,
Z ich anioła, teraz bitch co sieje strach i pył.
Z moich łez powstał ten blask, z moich ran wyrósł tron,
Każda blizna to korona, każdy cios to nowy ton.
Niebo mnie wypluło, piekło dało mi głos,
Nie proszę już o zbawienie – ja im dyktuję los.
Z ciemności mam siłę, z cierpienia zrobiłam gniew,
Patrz, jak płonę, patrz, jak rosnę – teraz płonie ich krew.
(Zwrotka 2)
Skrzydła, co były białe, splamiła krew ich kłamstw,
Nie latają do nieba, prowadzą przez klatkę w ich snach.
Każdy upadek był lekcją, każdy ból – to dla mnie znak,
Że gdy ofiara powstanie, całe ich życie to ból i strach.
Byłam cicha – dziś drży ten świat od mojego krzyku,
Byłam nikim – teraz z ognia w żyłach, budzę strach w ich pysku.
. Oni mówią: „zdradziłaś”, ja im mówię: „odnalazłam”,
Bo ten świat i tak spłonął, gdy ja w piekle siłę brałam.
(Refren – mocniejszy)
Podpisałam pakt, już nie ma drogi w tył,
Z ich anioła, teraz bitch co sieje strach i pył.
Z moich łez powstał ten blask, z moich ran wyrósł tron,
Każda blizna to korona, każdy cios to nowy ton.
Niebo mnie wypluło, piekło dało mi głos,
Nie proszę już o zbawienie – ja im dyktuję los.
Z ciemności mam siłę, z cierpienia zrobiłam gniew,
Patrz, jak płonę, patrz, jak rosnę – teraz płonie ich krew.
(Bridge)
Nie chcę litości, nie chcę łaski – to nie czas by błagać,
Mój uśmiech to trucizna, moje spojrzenie to mrok,
Kto mnie ranił, upada dziś, bo widzi swój własny koniec,
Z ruin wzniosłam pałac, a z bólu zrodziłam tron.
(Refren – finał, najmocniejszy)
Podpisałam pakt, już nie ma drogi w tył,
Z ich anioła, teraz bitch co sieje strach i pył.
Z moich łez powstał ten blask, z moich ran wyrósł tron,
Każda blizna to korona, każdy cios to nowy ton.
Niebo mnie wypluło, piekło dało mi głos,
Nie proszę już o zbawienie – ja im dyktuję los.
Z ciemności mam siłę, z cierpienia zrobiłam gniew,
Patrz, jak płonę, patrz, jak rosnę – teraz płonie ich krew.