Lời bài hát
[Intro]
(Delikatne pianino, w tle dźwięk miarowego deszczu uderzającego o szybę)
Cisza ma dziś Twój głos...
Zanim powiesz to jedno słowo za dużo,
posłuchaj, jak niebo próbuje nas zatrzymać.
[Zwrotka 1]
Nie pakuj wspomnień w te chłodne zdania,
"Muszę odejść" – to brzmi jak wyrok, nie pożegnanie.
Nawet jeśli czas starł nasze wspólne linie,
A to, co było, wydaje się dziś obce i sine,
Zatrzymajmy zegar, choćby na tę jedną chwilę.
Nie wszystko, co zgasło, musi zostać pyłem.
[Refren]
Zostań, bo ta noc płacze dziś za nas obu,
Deszcz pisze na szybach listy, których nie umiesz odczytać.
Zostań, bo tylko Ty wlewasz tlen do moich płuc,
Kiedy świat wokół zaczyna świszczeć i znikać.
Ty jesteś moim powietrzem,
Nawet gdy niebo pęka od burz.
[Zwrotka 2]
Mówisz: "wszystko mija, jak liście z drzew",
Że jesień w naszych sercach to naturalny bieg.
Ale spójrz – pod każdym lodem drzemie rzeka,
A wiosna to obietnica, która cierpliwie czeka.
Bzy znów zakwitną, odurzą nas swoim zapachem,
Zanim pozwolisz nam stać się tylko szeptem i piachem.
[Bridge]
(Muzyka narasta, staje się bardziej intensywna)
Nikt już nie będzie musiał płakać,
Gdy słońce przebije się przez ten gęsty mrok!
Przynosisz mi deszcz, by obmyć nas z win,
Ale niesiesz też ulgę, której nie daje nikt!
Jak nikt... Jak nikt...
Nie pozwól tej nocy wygrać!
[Refren]
Zostań, bo ta noc płacze dziś za nas obu,
Deszcz pisze na szybach listy, których nie umiesz odczytać.
Zostań, bo tylko Ty wlewasz tlen do moich płuc,
Kiedy świat wokół zaczyna świszczeć i znikać.
Zostań... Ty jesteś moim powietrzem.
[Outro]
(Muzyka cichnie, zostaje tylko pojedynczy dźwięk pianina)
Przynosisz mi deszcz...
Niesiesz mi oddech...
Jeszcze nie odchodź.
Jeszcze nie teraz.
Phong cách âm nhạc
A soulful male vocal ballad, emotional delivery, piano-led intro, building intensity, cinematic strings, soft percussion, themes of longing and rain, polish lyrics, melancholic but hopeful atmosphere, 80bpm.