Z szwalni od rana słychać już głosy, praca ruszyła jak dla mnie w nocy, ledwie co dzisiaj poszedłem spać a tu czas wstawać by życiu dać….. jeszcze tylko kawy łyk, jeszcze tylko wody szum, zamknąć drzwi i ruszyć tam bo życie wiele pytań ma… telefon dzwoni i nie przestaje, takie to teraz są obyczaje, choć to nie łatwe kierować życiem, życie nie lubi żyć niedosycie telefon dzwoni i nie przestaje może porostu za późno wstaje, więc w pierwszych krokach całkiem spokojny ogarniam sprawy oraz obawy Z życiem się wiążą me obwiązki, łagodzę napięcia pomagam z troski dalej zaczyna się prawie trucht to jeszcze nie bieg bo szkoda tchu jeszcze jest wcześnie późny poranek a ja już działam zgodnie z mym planem będę stanowczy zaskoczę życie, może okaże się lepsze w swym bycie a życie dzwoni i przypomina, dla mnie minuta a nie godzina oddech głęboki to ważna sprawa znowu pytania z lewa i prawa czasem żartuje lecz nie wypada z dala emocje to nie jest zabawa, Życie ma duże oczekiwania, że nie zawiodę nie zmienię zdania ! Myślę o dzieciach to port i krew dla nich się budzę w nocy i w dzień To nie początek ani też koniec jeszcze nie finał daleko do mety Gdzie się podziały wszystkie zalety Może nie widzę może niestety a może w życiu brak mi kobiety By życie trwało i jeść dawało…… Więc dalej życie sukcesu bycie powiedz czy jestem już przy korycie? Więc dalej życie sukcesu bycie pozwól bym mógł nacieszyć się życiem