Lời bài hát
[Verse]
Wstaję rano, ciemno, jakby noc nie chciała zniknąć,
Ciężarówka czeka, silnik gada, pora wniknąć.
Lewiatan, Delikatesy, Groszek na trasie,
Mapa w głowie, GPS w sercu, zawsze na czasie.
Pudełka na pace, jak domino ułożone,
Każda paleta z sensem, w głowie poukładane.
Droga długa, ale znam każdy jej zakręt,
Miasto czy wieś, dostarczę towar na czas zawsze.
[Chorus]
Rozwożę towar, życie na kołach,
Każda dostawa, to moja szkoła.
Lewiatan, Groszek, Delikatesy,
Trasa jak życie, bez GPS-y.
[Verse 2]
Na stacji kawa, ręce pachną olejem,
Czasem szosa pusta, czasem miasto się leje.
Pies na parkingu szczeka, a ja włączam bieg,
Gonię czas, bo terminy gonią mnie jak cień.
Kółka na magazynie, paleciak w ruch,
Rozładunek szybki, jak węgiel przez komin buch.
Kierownik kiwa głową, "Dobry, punktualny,"
Wiem, że ta robota czyni mnie niebanalnym.
[Chorus]
Rozwożę towar, życie na kołach,
Każda dostawa, to moja szkoła.
Lewiatan, Groszek, Delikatesy,
Trasa jak życie, bez GPS-y.