kutan full

784

Nhạc được tạo bởi Piotr Mataczyński bằng Suno AI

kutan full
v3.5

@Piotr Mataczyński

kutan full
v3.5

@Piotr Mataczyński

Lời bài hát
To w Sanoku, tuż przy rynku, Kościół chlania i wyszynku,
Przy żydowskiej jest na mapie, z kija złoty nektar kapie,
Nas o dowód nie pytali, wszyscy tu z ochotą chlali,
kasa miała iść na korki, znów przechlana, alko wtorki,
środy, czwartki, przy weekendzie, browar chlany, nigdy w pędzie,
na spokojnie, na wesoło, gwar, śmiech, cycki naokoło,
to pieśń z czasów co minęły, w morzu wódki utonęły,
lecz te chwile trwają w nas, nieśmiertelne Alcatraz,
Mija już druga dekada, każdy jakoś życie składa,
Zegar cyka jak cykada, starzy mówili ne nada,
A my z uporem maniaka, w czapkę piątak do piątaka,
Jak się czterech uzbierało, szybko w flaszkę się wjeżdżało,
Czysta w gardziel jak paliwo, zimna że aż pęka szkliwo,
Cyklicznie, jak pełnia nów, za tydzień powtórka znów,
Świat skacze jak małpa na gumie, bez słów każdy się rozumie,
Jeszcze jeden, jeszcze raz, nieśmiertelne ALcartaz.
Ref. Tam gdzie browar leje sie, alpejska gdy kicha ssie,
Gdzie kelnerki są cycate, w powietrzu zajeżdża batem,
Tam instynkt prowadzi nas, nieśmietelne Alcatraz.
Druga zwrotka, tydzień zaczniemy od środka,
Ta ostatnia osiemnastka, nikt nie wiedział co to rasta,
Wóda nas sponiewierała, poniedziałek nam zabrała,
Wtorek wyjęty z pamięci, przyszła środa mózg zakręcił,
Coś jak silnik od trabanta, za zdrowie solenizanta,
trzeba wypić jeszcze raz, na kaca jeszcze nie czas,
Gorzka pani już nie kusi, zaraz klina mus nam wdusić,
Na to miejsce jest i czas, w nieśmiertelnym Alcatraz.
Leżak lali po pięć złotych, zimny kufel już się poci,
Gyros podkład zrobi mocny, podstawa wojaży nocnych,
Gdzieś na chwilę przed północą kelnereczki nas wyproszą,
Imba to dopiero będzie, na grosar truchtem czym prędzej,
Tam rozpierdol i boruta, ktoś przy wejściu zgubił buta,
Któraś cnotę tuż za krzakiem, ktoś opuścił kibel rakiem,
Nasza grupa mocno zwarta, noc przed nami wciąż otwarta,
A już jutro przyjdzie czas, wspomnień w naszym Alcatraz.
Ref. Tam gdzie browar leje sie, alpejska gdy kicha ssie,
Gdzie kelnerki są cycate, w powietrzu zajeżdża batem,
Tam instynkt prowadzi nas, nieśmiertelne Alcatraz.
Dzisiaj dwa zero dwa cztery, co z tym światem do cholery,
Pesel nie chce cofać się, zaraz chrystusowy wiek,
My wracamy ciągle tam, gdzie stał pełen piwa kran,
Gdzie niejedna stówa poszła i niejeden w mordę dostał,
Po hokeju było święto, w tym Sanoka tkwiło piękno,
Że knajpa pękała w szwach, głosów wrzask i kufli trzask,
Cała wiara tam zmierzała, nalać napchać kichę chciała,
Teraz został wspomnień blask, bo zarżnęli Alcatraz.
To z pamięci nam nie zginie, czas nam tego nie zabije,
Cośmy wzięli to już nasze, włożyliśmy mózg pod prasę,
Czcionka w zwoje nam się wbiła, czarne na białym wybiła,
Wracamy tam - choć minęły wieki, lecz dziś - zamykając powieki,
Przed oczami rozciąga się, krajobraz prosty lecz piękny jak sen,
Jak dzisiaj złapać mamy zen, jak złapać minionych czasów tlen,
Kiedy świat nas do gleby dociska, wspomnienie przed oczami błyska,
I to nigdy
Phong cách âm nhạc
rap, bass boosted

Bạn có thể thích

Bìa bài hát Узда 10
v4

Được tạo bởi Артём Новиков Với Suno AI

Bìa bài hát Piosenka dla Wioli i Marka
v4

Được tạo bởi Grzegorz Kowalski Với Suno AI

Bìa bài hát Abda
v4

Được tạo bởi József Oláh Với Suno AI

Bìa bài hát Jusztina Árnya
v4

Được tạo bởi Adu Ferenc Với Suno AI

Danh sách phát liên quan

Bìa bài hát Голодающая дура
v4

Được tạo bởi Хадиша Адил Với Suno AI

Bìa bài hát Un’Altra Notte a Roma
v4

Được tạo bởi fabrizio sperduti basi karaoke Với Suno AI

Bìa bài hát Enikő Mosolya
v4

Được tạo bởi Sándor Szécsény Với Suno AI

Bìa bài hát Bonjour Luise
v4

Được tạo bởi Herbert Rim Với Suno AI