เนื้อเพลง
Jeden zapach i świat nagle staje niewyraźny, niewymierzalny,
Czas traci sens, a mój powrót w przeszłość jest natychmiastowy, niewypowiadalny.
Zamykam oczy — i wehikuł czasu robi się wręcz namacalny,
Bo zapach wspomnień jest silniejszy niż życie…
jest kurwa niezniszczalny.
ZWROTKA 1 (melodyjno-agresywna):
Idę ulicą w obcym kraju — klimat zimny, nieobliczalny,
Tęsknota w sercu pulsuje jak ból nieodwracalny.
I nagle zapach kobiety mija mnie, subtelny, a jednak totalny,
Jak trigger wspomnień — powrót natychmiastowy, niekontrolowalny.
Przystanek nocą — deszcz spadał na asfalt, rytm powtarzalny,
Dworce pachniały metalem i snem, marzeniem niewymazywalnym.
A pod mostem dym marichuany unosił się ciężki, niewypieralny,
Jak znak wolności, młodości, której klimat był niezastąpialny.
Dziś jestem dalej niż myślałem, dystans nieprzeskakiwalny,
Ale jeden zapach potrafi zrobić świat bliższy, uchwytny, wręcz dotykalny.
We mnie nadal siedzi dzieciak — uparty, niepodatny, niełamliwy, niespłacalny,
Bo pamięć to jedyne, co człowiek naprawdę ma… i to jest nieusuwalny.
REFREN (na -ALNY):
Jeden zapach i świat nagle staje niewyraźny, niewymierzalny,
Czas traci sens, a mój powrót w przeszłość jest natychmiastowy, niewypowiadalny.
Zamykam oczy — i wehikuł czasu robi się wręcz namacalny,
Bo zapach wspomnień jest silniejszy niż życie…
jest kurwa niezniszczalny.
ZWROTKA 2 (agresywna, głębsza, rymowana):
Emigracja uczy pokory — tu każdy dzień jest testowalny,
Padniesz, jeśli jesteś słaby, tu ból bywa wręcz niewstrzymywalny.
Ale we mnie żar nie gaśnie — charakter mam niewygasalny,
Choć nie raz los próbował zrobić ze mnie produkt wycofywalny.
Gdy tęsknota wbija nóż, czuję chłód pierdolony, nieludzki, nierealny,
Lecz jeden zapach potrafi zrobić z bólu obraz — surrealny.
Dym spod mostu, przystanki nocą — klimat nieodłączalny,
Tak mocny, że każdy wspomnień kadr robi się filmografowalny.
A ja wracam — jakby czas był elastyczny, manipulowalny,
Jakby każdy oddech czynił świat cofany, odtwarzalny.
To magia wspomnień — ten dar nieregulowalny,
Bo zapach przeszłości to amulet… potężny,
wręcz nieprzekraczalny.
REFREN (finał, najmocniejszy):
Jeden zapach i świat nagle staje niewyraźny, niewymierzalny,
Czas robi salto, wracam tam, gdzie każdy dzień był niepowtarzalny.
Zamykam oczy — i choć los bywa twardy, niewybaczalny,
To zapachy przenoszą mnie dalej niż sam potrafię —
bo one są niezniszczalne.