เนื้อเพลง
Opuszczamy białe niebo
przed nadejściem nocy
wielki, czarny koń już ciągnie
gwiazd pełniutkie wozy.
Jadą nocą Drogą Mleczną
przez krainę ciszy wieczną,
stojąc gdzieś pomiędzy nimi
by nie zgasły, tez milczymy.
Nie uciszy noc strumieni,
nie jesteśmy tu potrzebni,
W kryształowych ramach lodu
płyną ciemnych luster tafle
szumią głośno o miłości
przeglądają się w nich czaple.
Pośród gąszczy dzikich sadów
drzew zgarbionych wiatrem czasu
odjeżdżamy w sen spokojny,
Twoja dłoń na mojej dłoni,
ogniem płoną horyzonty.
Opuszczamy białe niebo
przed nadejściem nocy
wielki, czarny koń już ciągnie
gwiazd pełniutkie wozy.
Jadą nocą Drogą Mleczną
przez krainę ciszy wieczną,
stojąc gdzieś pomiędzy nimi
by nie zgasły, tez milczymy.
รูปแบบของดนตรี
Pop, Electronic Rock, Surprise, Joy, female voice, 80-120 BPM