เนื้อเพลง
Idąc wolno, nic nie przeoczę
Usłyszę, jak ziemia oddycha.
W kroplach rosy stopy zamoczę
Na słońcu pozwolę wysychać.
Więc wznoszę dłonie ku niebu z wdzięczności
Otwarte mam serce i oczy.
Swą własną drogę przemierzam w ufności
Uważnie, by nic nie przeoczyć!
Na nic kompas i drogowskazy
Bo mapa jest w gwiazdach i we mnie
Nie zabieram ze sobą urazy
By zmartwień nie dźwigać daremnie
Mgłę poranka rozwiewam oddechem
Szarości rozjaśniam spojrzeniem
Chłodny wieczór ogrzewam uśmiechem
A ścieżkę wytyczam ... istnieniem!
Więc wznoszę dłonie ku niebu z wdzięczności
Otwarte mam serce i oczy
Swą własną drogę przemierzam w ufności
Uważnie, by nic nie przeoczyć!
Powiew wiatru drogę wyznacza
A cisza dyktuje postoje.
Źródło serca uczy wybaczać,
Ja ufam i już się nie boję!
Więc wznoszę dłonie ku niebu z wdzięczności
Otwarte mam serce i oczy.
Swą własną drogę przemierzam w ufności
Uważnie, by nic nie przeoczyć!