เนื้อเพลง
[Verse]
Kamil wstaje znów o świcie
Za piętnaście euro w życie
Na magazyn biegnie z rana
Marzy o lepszym planach
[Verse 2]
Umowy nikt mu nie przedłuży
Chociaż serce go wydłuży
W głowie tysiąc pomysłów ma
Przez ten magazyn serce drga
[Chorus]
Kamil prosi o marzenia
Chce poczuć inne tchnienia
Więcej pragnie
Choć nie wie
Jak wyrwać się z rutyny
Z betonu i gleby
[Verse 3]
Na wieczory zostaje zmęczenie
Wciąż za małe wynagrodzenie
Czy jest sens
Zadaje pytanie
Kiedyś jeszcze znajdzie się na fali
[Bridge]
Jego myśli szybują wszerz
Może los to przyszłość poszerzy
W snach lata nad ziemią mówić
Że warto było marzyć i głowić
[Chorus]
Kamil prosi o marzenia
Chce poczuć inne tchnienia
Więcej pragnie
Choć nie wie
Jak wyrwać się z rutyny
Z betonu i gleby