Letra da música
Wchodzę w to bagno, znowu ten sam teatrzyk,
Każdy nosi maskę, nikt mi w oczy nie patrzy.
Twarzą w twarz święte sługi, pełne czułych słów,
A za plecami ostrzą noże, by uderzyć znów.
Szept z ukrycia, krzyk, co w głowie cicho dudni,
Chcieliby mnie widzieć na samym dnie studni.
Stres mi ściska gardło, w brzuchu dziki głód,
Diabeł szepcze do ucha: „Zjedz coś, zrób sobie cud”.
Łatwy skrót, szybki cukier, chwila, by zapomnieć,
Ale wiem, że ten błąd będzie mnie kosztować drożej.
Nie dam się złamać, nie kupuję waszych kłamstw!
Moje ciało to mój zamek, w nim rządzę ja sam!
Wasz jad to moja siła, wasz fałsz to mój tlen,
Gdy wbijacie mi nóż w plecy, ja podnoszę się.
Czysta miska, twarda skóra, to jest moja straż,
Estilo de música
Cool Jazz, Mystery, Joy, Male Voice