Kozaki z Wydziału

44

Música criada por tomek p com Suno AI

Kozaki z Wydziału
v4

@tomek p

Kozaki z Wydziału
v4

@tomek p

Letra da música
[Verse 1]
Wchodzą w klatkę
Cisza w bloku
Każdy cwaniak traci wzrok
Garnitur pognieciony trochę
Ale robią brudną robotę

Na pager wpada hasło “start”
Drzwi się otwierają
Gra jak kart
Kawa z dystrybutora
Sen na stojąco
A i tak ogarną wszystko
Co gorąco

[Chorus]
To są kozaki z wydziału
Najlepsi w mieście
Jak jest grubo
Dzwonisz do nich wreszcie
Nie ma cwaniaka
Co im wejdzie w drogę
Chodzisz po cieniu? Oni idą po ogień (ej!)

To są kozaki z wydziału
Chłopaki od zadań
Jak trzeba wejść w ciemność
To pierwsi się składaj
Cool ziomale
Choć blizny pod koszulą
Tu się nie gada – tu sprawy się domykają z dumą

[Verse 2]
Na parkingu stary wóz
Lakier dawno zszedł
Ale jak ruszy spod świateł
To zostawia cień
Plan na serwetce z baru mlecznego
I nagle pęka mur “nie do ruszenia” gościa pewnego

W papierosowym dymie rysują układ bloków
Znają każdy skrót
Każdy numer z tych wyroków
Ktoś tam szepcze
Że “oni nie dadzą rady”
Minę zmienia szybko
Gdy zakładają bransolety z brawy

[Chorus]
To są kozaki z wydziału
Najlepsi w mieście
Jak jest grubo
Dzwonisz do nich wreszcie
Nie ma cwaniaka
Co im wejdzie w drogę
Chodzisz po cieniu? Oni idą po ogień (ej!)

To są kozaki z wydziału
Chłopaki od zadań
Jak trzeba wejść w ciemność
To pierwsi się składaj
Cool ziomale
Choć blizny pod koszulą
Tu się nie gada – tu sprawy się domykają z dumą

[Bridge]
Gdy słyszysz syrenę gdzieś w tle
To pewnie dziś znów komuś los się zmienił przez nich
Na klatce słychać tylko: “otwierać
Policja”
I nagle nawet najtwardszy cwaniak traci oblicze

[Chorus]
To są kozaki z wydziału
Najlepsi w mieście
Jak jest grubo
Dzwonisz do nich wreszcie
Nie ma cwaniaka
Co im wejdzie w drogę
Chodzisz po cieniu? Oni idą po ogień (ej!)

To są kozaki z wydziału
Chłopaki od zadań
Jak trzeba wejść w ciemność
To pierwsi się składaj
Cool ziomale
Choć blizny pod koszulą
Tu się nie gada – tu sprawy się domykają z dumą (yeah)
Estilo de música
Synth-heavy retro electro-funk w duchu lat 80., szybki groove, sprężysty bas i charakterystyczna gwizdaną lead-melodia. Zwrotki z lekko rapowanym, pewnym flow, refren śpiewany z chwytliwą hooką i tłustymi gang-vocalami w tle. Krótki syntezatorowy breakdown przed ostatnim refrenem; energia rośnie falami, idealne pod filmowy pościg ulicami miasta. Male vocals.

Você pode gostar

Lista de reprodução relacionada