tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Życie to teatr, maski na twarze, każdy gra rolę, ukrywa bagaże,
Prasa przekłada sens, filtruje obrazy, zacierają prawdę, by zrobić hałas.
Każdy dzień zadaje ból, wciąga w brudy,
Informacyjny szum robi z ludzi trupy,
Scrollujesz ekrany, marne newsy łykasz,
Tam, gdzie prawda ginie, zgiełk chaosu kwitnie.
Pulsują cyfry, statystyki jak wiatr,
Emocje sztuczne jak viral, co kłamie w nas,
Włóżmy w to kłamstwo siłę i wiarę,
Zapomnimy wszystko, program resetuje marzeń parę.
A w głowach pustka, czarno-białe wzory,
Kiedyś mieliśmy sny, dzisiaj widzę horror.
[Refren]
Gniją wspomnienia w zapomnieniu i w szumie,
Wszystko co ważne, już dawno nie płonie,
Chodzimy jak zombie, patrzymy bez celu,
Głowy zalane gównianym przekazem bez sensu.
Krzyczę do mas, co nie słyszą i milczą,
Żyją tym kłamstwem, ich dusze już giną,
Gniją wspomnienia, zapomnij kim jesteś,
Płynie w nas trucizna z rynsztoka mętnej treści.
[Zwrotka 2]
Zbroja z ironii, pancerz z dystansu,
Serce pokryte lodem cynizmu w blasku,
Każdy reklamuje życie jak towar,
Dusze na sprzedaż, wszystko w cenie promocyjnej formy.
Zapominamy dzieciństwa wołanie,
Bo newsy przytłaczają, poddają nas branie,
Gonię te chwile, ale widzę jak blakną,
Martwe wspomnienia odpływają w czarną mgłę czasu.
Nasza prawda to iluzja, przeinaczona,
Mamy połączenia, lecz serca złamane,
Bo bracia patrzą na siebie jak wrogowie,
Zapomnijmy miłość, żyjmy w ciszy, co nie mówi nic dobrego.
Kultura śmierci, lajki bez duszy,
Kopiemy grób, gubimy, co w nas żyje, co nas wzruszy.
[Refren]
Gniją wspomnienia w zapomnieniu i w szumie,
Wszystko co ważne, już dawno nie płonie,
Chodzimy jak zombie, patrzymy bez celu,
Głowy zalane gównianym przekazem bez sensu.
Krzyczę do mas, co nie słyszą i milczą,
Żyją tym kłamstwem, ich dusze już giną,
Gniją wspomnienia, zapomnij kim jesteś,
Płynie w nas trucizna z rynsztoka mętnej treści.
[Outro]
Świat umiera w kłamstwach, co wirus sieją,
Gdzie jest nadzieja? Gdzie sens naszych celów?
Wyprani z uczuć, walczymy o nic,
Przywykliśmy do brudu, gdzie już nie ma granic.
Nie ma przebaczenia, nie ma końca w tej grze,
Zapomnijmy wszystko, nim sen nas rozmiecie,
Tu mroczny hymn brzmi, w pustce ja tonę,
Mizantropia i nihilizm wchodzą na tron, gdzie krzyczymy bez tonu.