Przeklęty dzień

647

Muziek gemaakt door slawomir met Suno AI

Przeklęty dzień
v5

@slawomir

Przeklęty dzień
v5

@slawomir

Songteksten
[Intro]
(Ciche, żałobne pianino)
(Odgłos deszczu i miejskiego szumu)
(Głos zachrypnięty, zmęczony)
Miałem wszystko...
Zegar tykał dla mnie, nie przeciwko mnie.
A potem... potem zgasły światła.

[Verse 1]
Koszula wyprasowana, biuro na dwudziestym piętrze
Piąłem się w górę, wierzyłem, że mam wielkie wnętrze
W domu czekała ona i te dwa małe anioły
Śmiech córeczek leczył świat, był taki wesoły
Awans za awansem, życie jak z pięknej bajki
Dwie małe rączki, lalki, kolorowe bajki
Byłem dumny, byłem ojcem, mężem na medal
Nie wiedziałem, że los mi taką kartę sprzedał.

[Verse 2]
Ten dzień przeklęty, przystanek, słońce świeciło
Pijany szofer, auto w tłum uderzyło z siłą
Huk metalu, krzyk, a potem cisza straszna
Z moich dziewczynek została tylko krew jasna
Świat pękł na pół, fundament legł w gruzach
Zamiast ich głosów, w uszach tylko ta fuzja
Bólu i gniewu, którego nie da się znieść
W jedną sekundę straciłem całą swoją treść.

[Chorus]
(Mocne bębny, pianino staje się niższe, mroczniejsze)
DZIŚ ŚPIĘ NA BETONIE, GDZIE NIE MA JUŻ SNÓW!
STRACIŁEM WSZYSTKO, NIE POTRZEBUJĘ SŁÓW!
MOJE ANIOŁY W NIEBIE, A JA TUTAJ W PIEKLE!
WÓDKA I PROSZEK, SERCE BIJE WŚCIEKLE!
BYŁEM KIMŚ WIELKIM, DZIŚ JESTEM NIKIM!
ECHO ICH ŚMIECHU TO MOJE JEDYNE KRZYKI!

[Verse 3]
Z żoną nie szło rozmawiać, patrzyliśmy przez siebie
Ona w swojej żałobie, ja w strasznym zaniedbie
Butelka stała się lustrem, kreska ucieczką
Dom stał się grobem, ja stałem się przeszkodą
Odeszła, nie winię jej, sam bym od siebie uciekł
Straciłem pracę, honor, wszystko co cenne wywlokłem
Na licytację życia, gdzie jedyną walutą jest dno
Zostałem sam, otuliło mnie to brudne zło.

[Verse 4]
Dziś na ławce w parku, przykryty gazetą
Dla przechodniów jestem śmieciem, ludzką kasetą
Którą przewinęło życie do najgorszych scen
Pijany żul, co w bramie szuka swoich cien
Pamiętam ich zapach, te sukienki w kwiaty
Teraz tylko smród taniej wódki i straty
Nie potrafię wstać, nie chcę się już podnosić
Chcę tylko zasnąć i o przebaczenie prosić.

[Chorus]
(Maksymalna siła bitu, emocjonalny wyrzut)
DZIŚ ŚPIĘ NA BETONIE, GDZIE NIE MA JUŻ SNÓW!
STRACIŁEM WSZYSTKO, NIE POTRZEBUJĘ SŁÓW!
MOJE ANIOŁY W NIEBIE, A JA TUTAJ W PIEKLE!
WÓDKA I PROSZEK, SERCE BIJE WŚCIEKLE!
BYŁEM KIMŚ WIELKIM, DZIŚ JESTEM NIKIM!
ECHO ICH ŚMIECHU TO MOJE JEDYNE KRZYKI!

[Bridge]
(Smyczki narastają, pianino drży)
Zatrzymajcie ten autobus...
Niech one tam nie stoją...
Błagam... cofnijcie czas...
(Cisza... powrót samego pianina)

[Outro]
(Szeptem)
Przepraszam, że mnie tam nie było...
Czekajcie na tatusia...
Już niedaleko...
(Dźwięk odjeżdżającego autobusu w oddali)
(Fade out)
Stijl van muziek
Gritty Polish rap, dark melancholic piano loop, heavy drums, raw emotional male vocals, boom bap, sad atmosphere, cinematic strings

Je houdt misschien van

Cover van het nummer Папочка с днём рождения
v4

Gemaakt door Мила Данилович met Suno AI

Cover van het nummer Доня
v4

Gemaakt door Ihor Photo met Suno AI

Cover van het nummer Marika dala
v4

Gemaakt door Tamás Arató met Suno AI

Gerelateerde afspeellijst

Cover van het nummer Imutável - Abraão e Alan Damassa
v4

Gemaakt door Alan Damasceno Barbosa met Suno AI

Cover van het nummer NEURAL INTERFACE
v5

Gemaakt door Daruta Vera met Suno AI

Cover van het nummer Sebi gay
v4

Gemaakt door Tamara Vallejo met Suno AI

Cover van het nummer AZ EST VARÁZS-SANZON
v4

Gemaakt door Ákos Gyulai met Suno AI