Songteksten
Kiedyś byłem cieniem własnych snów,
gubiłem ślady w swoich słowach.
Milczenie krzyczało głośniej niż tłum,
a serce spało – wciąż bez domów.
Teraz wstaję, choć drży jeszcze głos,
spalam stare wersje siebie.
Z popiołów rodzi się coś –
co pierwszy raz chce żyć naprawdę.
W moich oczach nowe światło drga,
nie boję się już siebie znać.
Patrzę w lustro – nie ma w nim wrogów,
tylko ktoś, kto uczy się kochać.
Nie szukam drogi – jestem nią,
każdy krok to nowa wolność.
Teraz wstaję, choć drży jeszcze głos,
spalam stare wersje siebie.
Z popiołów rodzi się coś –
co pierwszy raz chce żyć naprawdę.
W moich oczach nowe światło drga,
nie boję się już siebie znać.
Nie chcę już wracać tam,
gdzie byłem pusty i niemy.
Zrozumiałem – świat się zmienia,
kiedy w końcu zmieniasz siebie.
Teraz wstaję, już pewny swych słów,
rozświetlam cień pod powiekami.
Niech płonie to, co dawniej truło mnie,
bo dziś naprawdę jestem z wami.
W moich oczach nowe światło drga –
i ono zna mnie lepiej niż ja.
Niebo bez granic w moich źrenicach,
oddech układa nowy rytm.
Już nie uciekam przed sobą –
bo w końcu wiem, kim chcę być.