Songteksten
[Verse 1]
Dawid gdy na wózku siedzi,
i coś tam do siebie bredzi,
W rękach trzyma swego ptaka,
chyba dostać chce buziaka
I nie boi się niczego,
Bo i tak ma za krótkiego,
Więc się tylko głośno śmieje,
A wiatr we włosy mu wieje
[Pre-Chorus]
Dawid, Dawid ty łobuzie,
kiedyś ci wsadzimy pytę w buzie,
Krystian chętnie cię przytrzyma,
jego potem również się wydyma
[Chorus]
Dawid nie bądź taki smutas,
bardzo mały, ale ciągle kutas,
Kiedyś może będziesz miał większego,
Lecz na pewno nie dzisiaj kolego.
O koleżankach z pracy ciągle marzysz,
ale możesz się mocno poparzyć,
Z takim sprzętem może do Tajlandii,
Straszyć z wadzkiem przerobione panny.
[Verse 2]
W poniedziałek do roboty,
na codzienne upadki i wzloty,
mogłeś być już gdzieś daleko,
ale nie będziesz kaleko.
Ekostolarz to twoja kochanka,
Wózek radość jak dziecka skakanka,
Zostaniesz tu już na zawsze,
I tych głupot będziesz słuchać właśnie
[Pre-Chorus]
Dawid, Dawid ty łobuzie,
kiedyś ci wsadzimy pytę w buzie,
Krystian chętnie cię przytrzyma,
jego potem również się wydyma
[Chorus]
Dawid nie bądź taki smutas,
bardzo mały, ale ciągle kutas,
Kiedyś może będziesz miał większego,
Lecz na pewno nie dzisiaj kolego.
O koleżankach z pracy ciągle marzysz,
ale możesz się mocno poparzyć,
Z takim sprzętem może do Tajlandii,
Straszyć z wadzkiem przerobione panny.
[Bridge]
Pozostała tylko jedna sprawa,
byś pamiętał że to jest zabawa,
Wprawdzie nie dwoma jajami,
Tak jak lubisz z chłopakami
Ale ważne byś my się pośmiali,
i cudownie pracowali,
A kolejne dni mijały,
jak na ssaniu afrykańskiej pały
[Final Chorus]
Dawid nie bądź taki smutas,
bardzo mały, ale ciągle kutas,
Kiedyś może będziesz miał większego,
Lecz na pewno nie dzisiaj kolego.
O koleżankach z pracy ciągle marzysz,
ale możesz się mocno poparzyć,
Z takim sprzętem może do Tajlandii,
Straszyć z wadzkiem przerobione panny.
[Outro]
Dawid nie bądź taki smutas,
bardzo mały, ale ciągle kutas,
Kiedyś może będziesz miał większego,
Lecz na pewno nie dzisiaj kolego.