Songteksten
(Zwrotka 1)
Zawsze ma coś do powiedzenia,
Zawsze wie, jak trzeba żyć,
Każdy błąd wyłapie w sekundę,
Ale swoich nie chce widzieć dziś.
Palcem wskazuje wszystkich wokół,
Mówi: „weź się w garść, ogarnij się”,
A gdy spojrzysz trochę głębiej,
Tam już nic nie zgadza się.
(Pre-chorus)
Matka patrzy – obcy ktoś,
Gdzie ten chłopak? Został głos.
On się śmieje, mówi: „ja
Jestem tym, co rację ma”.
(Refren)
Łukasz wie najlepiej – tak mówi co dnia,
Nikt mu nie podskoczy, nikt nie ma jak on.
Najlepszy, bez skazy – to jego gra,
Choć wszystko się wali, on stoi jak tron.
Nieomylny Łukasz – tak nazywa się,
W swoim świecie numer jeden jest.
Prawda krzyczy, ale gdzieś za mgłą,
On jej nie chce słyszeć – robi swoje show.
(Zwrotka 2)
Ludzie znikają po cichu,
Mają dość tych pustych rad,
Każdy krok jak wykład życia,
A sam gubi się co dnia.
Zero winy, zero skruchy,
Zawsze ktoś inny jest zły,
On buduje swoje lustro,
W którym idealny jest tylko on i sny.
(Pre-chorus)
Matka mówi: „wróć choć raz”,
Ale on już nie zna nas.
W swojej głowie ma swój tron,
I nie zejdzie z niego on.
(Refren)
Łukasz wie najlepiej – tak mówi co dnia,
Nikt mu nie podskoczy, nikt nie ma jak on.
Najlepszy, bez skazy – to jego gra,
Choć wszystko się wali, on stoi jak tron.
Nieomylny Łukasz – tak nazywa się,
W swoim świecie numer jeden jest.
Prawda krzyczy, ale gdzieś za mgłą,
On jej nie chce słyszeć – robi swoje show.
(Bridge – break pod drop)
Hej…
Słyszysz jeszcze coś poza sobą?
Hej…
Czy już tylko własną masz drogę?
Hej…
Lustro pęknie – zobaczysz w końcu,
Że nie jesteś tym, kim chcesz być…
(Drop / Refren końcowy)
Łukasz wie najlepiej – krzyczy cały świat,
Ale świat już dawno przestał mu grać.
Nieomylny Łukasz – sam sobie król,
Sam sobie wróg – i to jego ból.