Songteksten
To Lora z terenu, buksy na nogach,
Zakłada cewniki, w pracy jak wroga!
U Bonia roboty aż nadto w terenie,
Czasem nie rozumie, lecz wiedzy ma brzmienie.
Lora działa na szczycie, choć świat czasem mglisty,
Barany odojone, pacjent jak mityczny.
Czasem nie pojmuje, lecz spryt jej dodaje,
Bo w książkach siedzi, gdy świat ją odpycha i łaje.
To Lora z terenu, buksy na nogach,
Zakłada cewniki, w pracy jak wroga!
U Bonia roboty aż nadto w terenie,
Czasem nie rozumie, lecz wiedzy ma brzmienie.
Przez błota i pola, od Bonia misją w tle,
Gdy wzywa ją teren, to rusza jak ślepy gepard, heh!
Buksy się brudzą, cewniki jej bronią,
Ona jak ninja – o barany się troszczą!
To Lora z terenu, buksy na nogach,
Zakłada cewniki, w pracy jak wroga!
U Bonia roboty aż nadto w terenie,
Czasem nie rozumie, lecz wiedzy ma brzmienie.