Lyrics
[Verse 1]
Są takie smutki na świecie,
gdzie złość gubi nas po drodze,
mijają dni bez światła,
tak trudno jest wtedy kochać.
[Chorus]
Kiedy spadnie deszcz łez,
promień słońca ogrzeje twoje serce,
wyciągnij na zgodę dłoń,
zanim cisza zamknie nasze drzwi.
Kiedy zabraknie sił,
usiądź blisko, nie uciekaj,
jeszcze możemy znaleźć brzeg,
na którym znów nauczymy się być.
[Verse 2]
Są słowa ciężkie jak kamień,
co zostają pod powieką,
lecz nawet pęknięte dłonie
potrafią odnaleźć ciepło.
[Chorus]
Kiedy spadnie deszcz łez,
promień słońca ogrzeje twoje serce,
wyciągnij na zgodę dłoń,
zanim cisza zamknie nasze drzwi.
Kiedy zabraknie sił,
usiądź blisko, nie uciekaj,
jeszcze możemy znaleźć brzeg,
na którym znów nauczymy się być.
[Bridge]
Nie musisz mówić nic,
wystarczy jeden krok,
przez uchylone drzwi
wróci do nas ciepły głos.
[Final Chorus]
Kiedy spadnie deszcz łez,
promień słońca ogrzeje twoje serce,
wyciągnij na zgodę dłoń,
niech pojednanie znajdzie nas.
Kiedy zabraknie sił,
przytul mnie i zostań jeszcze,
bo nawet pośród trudnych dni
można od nowa nauczyć się kochać.
[Outro]
Można od nowa nauczyć się kochać.
Style of Music
melancholic Polish pop ballad, slow 6/8 groove, intimate piano and nylon-string guitar in the verses, warm cello swells, restrained brushed drums entering in the chorus, gradual rise from fragile close vocal to hopeful full arrangement, clear expressive lead vocal, organic room ambience, polished but understated mix