Na szczycie świata, gdzie milknie czas Rodzą się historie, które znają nas Z kamienia i światła stoi ten tron Burze słuchają bogów ton Olimp patrzy na ludzi jak cień Każdy ich krok zapisuje dzień Niebo nie milczy, ono gniewem drży Każda modlitwa wraca jak krzyk Ci co wstają ponad zwykły strach Stają się legendą w marmurowych snach TO JEST OLIMPIA — CZAS NIE MA TU BRAM OGIEŃ I LOS BIJĄ JAK STAL KTO DOTKNIE NIEBA, TEN PŁACI ZA SEN BO BOGOWIE PISZĄ PRZEZNACZENIE Grom nie jest hałasem, to boski głos Co tnie niebo jak ostry cios Ludzie jak fala pod zimnym wzrokiem Albo w proch, albo w imię krokiem Tylko nieliczni przechodzą przez cień Gdzie czas się rozpada jak stary sen Olimpia nie daje drugich szans Albo legenda, albo gasniesz w nas TO JEST OLIMPIA — CZAS NIE MA TU BRAM Nie pytaj dlaczego świat milczy tak Odpowiedź jest wyżej niż znak NAD KRWIĄ I CZASEM, GDZIE WIECZNOŚĆ MA GŁOS LEGENDA NIE GAŚNIE, ONA ŻYJE W NAS Na szczycie świata, gdzie milknie czas Tam zaczyna się wszystko… i kończy nas
Style of Music
rhythmic epic chanting vocals, strong male voice, viking inspired vocal style, percussive singing, tribal drums, punchy cadence, dark mythological atmosphere, energetic and intense, not spoken, not na