Lyrics
Na ulicach Dior, w kieszeni minus,
Sztuczny błysk, zero stylu, same “geniusz”,
Krzyczą “grind”, ale tylko na relacji,
W realu mama robi im kolację.
Wszyscy bossy, wszyscy mają label,
Ale nikt nie ma roboty, tylko kabel,
Ładują powerbanki, nie charaktery,
I chcą być “real”, jakby wiedzieli czym to mierzyć.
[Refren]
Świat z plastiku, wszystko z AliExpress,
Każdy chce fame, nikt nie chce presji,
Wszyscy flexują, nikt nie ma klasy,
Same CV z Instagrama, zero pracy.
[Zwrotka 2]
Na TikToku mądrzy, w życiu – stand-up,
Każdy filozof, ale tylko w snapach,
Wszyscy “z bloku”, ale z windy boją się wyjść,
Mówią o hajsie, a pożycza im dziś.
Sztuczne brwi, sztuczne słowa, sztuczny sens,
Sztuczne “kocham”, sztuczne “więcej chęć”,
Mówią “luksus”, a to leasing w ratach,
Jakby “sukces” miał numer na kartach.
[Refren]
Świat z plastiku, wszystko z AliExpress,
Każdy chce fame, nikt nie chce presji,
Wszyscy flexują, nikt nie ma klasy,
Same CV z Instagrama, zero pracy.
[Bridge]
Ty masz styl? – kupiłeś go w galerii,
Ja mam luz, bo nie muszę się mierzyć,
Nie mam czasu na fejm, mam terminy,
Ty masz “wizję”, ale z limitem na miny.
[Zwrotka 3]
Mówią “żyj marzeniem”, ale śpią do południa,
Ich “biznes plan” to story z lodówką,
Wszyscy coach’e, a nie wiedzą co to cel,
Piszą “self-made”, ale z taty pieniędzy lew.
Na moich wersach beton i prawda,
Na waszych – tylko kurz i reklama,
Ty masz hype, ja mam wynik,
Ty masz look, ja mam klimat i cynik.
[Refren – Outro]
Świat z plastiku, sztuczne emocje,
Śmiech przez łzy, na kredyt szczęście,
Ja mam dystans, wy macie pozę,
Zmieniam beat – wy zmieniacie twarze.