Lyrics
Zwrotka I
Wstaje z mroku jak pieczęć proroctwa,
niesie w oczach milczący żar.
Czerwienią spaja niebo i ziemię,
przywołuje ukryty czas.
Mantra (cicho, jak echo w tle)
Sancta luna, sanguis fluit,
otwórz bramy, czas się budzi.
Zwrotka II
Srebrne cienie płoną purpurą,
świat oddycha w odmienny rytm.
W jego kręgu dusze wędrują,
otwierając zapomniany mit.
Mantra (głośniej, rytmicznie)
Sancta luna, sanguis fluit,
niech przemiana w nas się rodzi.
Refren
Krwawy księżyc, brama w nieznane,
płomień w ciemność wpisany w noc.
On rozcina zasłonę świata,
by przemienić w nas to, co wciąż śpi.
Mantra (nałożona na refren, powtarzana przez chór)
Sancta luna, sanguis fluit,
otwórz bramy, czas się budzi.
Zwrotka III (bardziej intymnie)
Głosy gwiazd milkną w ekstazie,
światło drży jak pradawny znak.
Każdy krok jest modlitwą w ciszy,
każdy szept niesie nowy blask.
Mantra (narasta, jak zaklęcie)
Sancta luna, sanguis fluit,
niech przemiana w nas się rodzi.
Refren (ostatni, mocniejszy, z chórem)
Krwawy księżyc, brama w nieznane,
płomień w ciemność wpisany w noc.
On rozcina zasłonę świata,
by przemienić w nas to, co wciąż śpi.
Mantra (w kółko, aż do wyciszenia)
Sancta luna, sanguis fluit,
otwórz bramy, czas się budzi.
Sancta luna, sanguis fluit,
niech przemiana w nas się rodzi.